środa, 20 maja 2015

pink&black

Zdarzyło mi się znaleźć w okolicznościach, kiedy bardzo się nudziłam, ale musiałam siedzieć na tyłku i ani mru mru. Pozostawało mi rozmyślanie. Książka czy telefon także nie wchodziły grę. Gdy skończyły mi się sensowne tematy do przemyśliwania, zaczęłam fantazjować.

Nie, nie będzie o fantazjach erotycznych;-)

Zaczęłam sobie wyobrażać, że budzę się rano i mam na przykład włosy do pasa. Albo jestem dużo grubsza. Byłoby zabawnie. Może na przykład mając stopy w rozmiarze 35, przewracałabym się, bo teraz mam 39, smarowanie kanapki na śniadanie tłuściutkimi paluszkami mogłoby mi nie wychodzić najlepiej... i tak dalej, i tak dalej.

A poważnie. Macie czasami tak, że oglądacie film, siedzicie za kimś w tramwaju czy stoicie w kolejce do kasy i myślicie: o, z tą to bym się zamieniła na gębę ciało, od razu!
Ja ostatnio oglądałam film i babeczka miała wszystko, co bym przyjęła bez szemrania: piękne, wielkie, zielone oczy, gęste włosy, drobne ciałko i niesamowity głos z naturalną chrypką.
Taaa, taka to we wszystkim dobrze wygląda i wszyscy ją uwielbiają;-)

Ale przecież moje brązowe oczy, kształt nosa czy głos są częścią mojej tożsamości, nawet jeśli wszystko to nie jest doskonałe.
Ale.
Ale gdyby tak można jednak było coś zmienić i wciąż przypominać samą siebie, to ja poproszę 10 cm mniej wzrostu i megagęste włosy!

*    *    *

A zestaw na dziś? Znowu nic nowego, tylko konfiguracja inna.
Trochę słodyczy, trochę goryczy. Trochę miodku, trochę dziegciu, jak w życiu. Trochę landryny, trochę rocka.













fot. Igor


sukienka (dress) - reserved
kurtka (jacket) - allegro.pl
torebka (bag) - ebay +diy
buty (shoes) - mango
zegarek (watch) - prezent (present)
bransoletka (bracelet) - nn
okulary (sunnies) - campbel

*

Ogłoszenie duszpasterskie

Na moim fanpage'u trwa przyjemny konkurs -> KLIK, w którym można zawalczyć o ten genialny pierścionek wykonany z kredek ołówkowych.
 Zapraszam!


 

 




39 komentarzy:

  1. ale gęste włosy to żadna radocha jest ;P uwierz mi ;P
    koka nie zrobisz, bo się rozleci, same schną przez całą noc i rano jeszcze są mokre.... do tego ciężkie są i żadnych loków się z tego nie utrefi... same zmartwienia, mówię z doświadczenia ;)

    a zestaw bardzo fajny - zazdroszczę Ci tego, że tak Ci ładnie w neonach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, uwierz mi, liche włosy to też koszmarek;-)

      Usuń
  2. Beautiful post! Hope you have a lovely day.


    CHECKOUT MY LATEST POST: MAC The Matte Lip Collection Swatches

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne słodko-charakterne połączenie:) Ach.. gęstsze włosy..

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz, pasuje Ci różowy no i nie jest zbyt słodko, tak akuratnie :D
    Ja to bym chciała mieć tyle wzrostu co Ty, możesz mi oddać te centymetry. Włosy gęściejsze to moje wielkie niespełnione marzenie, ja mam takie liche mysie pipki, że szkoda gadać. Co uznaję także za wielką niesprawiedliwość, bo siostra moja po dziadku (ojcu ojca) odziedziczyła wspaniałe loki, a ja po ojcu łysym chyba geny mam (który z kolei po swoim nie odziedziczył włosów jak i ja). Oczywiście zbędnych kilogramów również z chęcią bym się pozbyła, szczęśliwie to da się zrobić bez zbędnych zabiegów chirurgicznych i jest to kwestia nad wyraz realna. I kształt nosa (mam nadzieję, że syn odziedziczy nos po tacie). Rozstawienie zębów - zmiana w toku. Chyba to byłoby na tyle.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dziedziczeniem to jest jakaś pomyłka;-) Mój syn jest kopią swego taty, ale włosy ma rzadkie, za mną. Ja też mam to po swoim łysym ojcu:-D Ale na szczęście nie mam za nim strasznie krzywych nóg;-)

      Usuń
  5. A ja to chyba już nic bym w sobie nie chciała zmieniać . Tylko czas zatrzymać żeby zmarszczki nie wychodziły nowe ()() do starych sie przyzwyczaiłam :):)
    Fajna kurtka

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie Twoje "zyciowe" przemyslenia, hahaha. I sama sie zaczynam zastanawiac... co by tu zmienic... i chyba przestane myslec, bo zaraz sie okaze, ze wszystko mam do kitu, duzy nos, krzywe nogi, za grube lydki, eee. daj spokoj!
    Ty to pieknas jaka jaka jestes! A w takim zestawie zwlaszcza, taka silna i kobieca zarazem! Swietna kiecka, kurtka tez ekstra. I co tu chcesz zmieniac???;)
    Usciski. ANka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, piękną jesteś kobietką, do tego z jakim charakterkiem!!! Nie ma co się zastanawiać nad jakimikolwiek zmianami. Też kiedyś chciałam być wyższa, szczuplejsza, mieć burzę loków na głowie... ale mi to przeszło. Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym :D!!!
    W tym zestawie wyglądasz szałowo!!! Absolutnie nic zmieniać nie należy :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ramoneska to zawsze mój faworyt do sukienki, torebka wpadła mi w oko :)
    Pewnie, że chciałabym być eteryczną długonogą blondynką albo kruczoczarną smukłą cyganeczką, ale tylko przez chwilę, bo zaraz znudziłabym się ;)
    Takie refleksje odpadają chyba każdą z nas, a już zupełnie absurdalne myśli mnie nachodzą jak siedzę na tej maturze nieszczesnej, co jak przypuszczam, o takich okolicznościach piszesz :)
    pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, piszę o mszy;-) Nie chodzę do kościoła, ale kiedyś musiałam pójść i zajęłam się czymś innym niż by należało;-)

      Usuń
  9. Fajna stylizacja:) Kurtka skórzana świetnie wygląda z tą sukienką:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Love the bright pop of color with the dress! Fantastic jacket, too!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja to bym się z Tobą na nogi zamieniła:D Masz mega długaśne!!!!
    A zestaw odjazdowy! Lubię ten odcień różu - dodaje energii :D

    OdpowiedzUsuń
  12. stylizacja mega! bardzo mi się podoba! wszystko razem tworzy świetną całość !

    pozdrawiam i zapraszam do siebie live-style20

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że żadne zmiany nie są dla Ciebie wskazane. Jest świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie odbija ten róż w stylizacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka laska! Sukienka fantastyczna i jeszcze do tego ta ramoneska - super!
    No co Ty, chciałabyś być niższa? Przecież świetną masz sylwetkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. No widzisz, to ja się pytam, jak to jest umieć połączyć rockowy klimat z takim różem i wszystko wygląda prawdziwe:), nic tu nie dominuje, jest wystarczająco rockowo, ale i kobieco, jest kobieco i różowo, ale cukierkowo. Jest super :D

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedyś miewałam tak bardzo często, zwłaszcza, gdy kobieta była ubrana w coś do czego mam słabość lub tak pomalowana czy uczesana a co mi nie służy.. teraz już mi sie to nie zdarza, na szczęście, bardziej motywuje nad pracą nad sobą ;) chociaż wiem, ze niektóych rzeczy nie zmienię to mogę wykorzystać inne i podkreślić. Cudownie wyglądasz w takim rockowym wydaniu! I torebka boska ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale z Ciebie dziś seksi chicken!! <3
    Kiedyś stale się nad takimi rzeczami zastanawiałam, miałam masę kompleksów, czułam się brzydka i w każdej dziewczynie widziałam mnóstwo zalet a w sobie wymieniłabym dosłownie wszystko!! miałam też okresy fascynacji jakąś modelką/aktorką i myślałam że super byłoby wyglądać jak ona;) teraz jestem z sobą w 99% pogodzona, czasem stwierdzam "wyglądasz dziś jak paszczur";) Ale to mija. gdy mam "myślówę" to raczej odpływam w ciepłe kraje;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaka landryna, faktycznie ;) ale pasuje Ci to rockowo -różowe wydanie :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Hehe bardzo ciekawie piszesz, ja jakoś nigdy nie fantazjuje, niestety jestem nudną osobowościom ;p ale cóż podsunęłaś mi świetny pomysł jeszcze nic straconego ;) Super stylizacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ty chcesz byc nizsza a ja wyzsza :) wlasnie o 10cm i tez chce miec geste wlosy a nie takie 3 piorka :(

    OdpowiedzUsuń
  22. ale jesteś zgrabna! takie stroje pięknie podkreślają Twoją figurę:)
    co do wyobrażeń - ech nigdy tego nie robię! Choć nie mówię, że nie chciałabym gęstszych i bardziej błyszczących włosów :D ale dobrze mi ze swoim 1,78 m wzrostu, ze swoją wagą, bliżej nieokreślonym kolorem oczu (ni to zielony, ni to niebieski, czasem szary!), kolorem włosów, trochę krzywym nosem i długimi rękami :D lubię siebie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteśmy prawie tego samego wzrostu, jestem niższa o 2 cm. Ale ja bym sobie odjęła. No choć te 6cm.
      Ale żeby nie było, zasadniczo też siebie lubię.

      Usuń
  23. Świetna stylizacja, sukienka i torebka super

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Super wyglądasz, boska sukienka :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też poproszę gęste włosy ;)
    Świetna stylizacja i genialna torebka!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow świetna stylizacja! :))
    Szczególnie podoba mi sie ta torebka ;*
    Klikniesz w baner na blogu Bede wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, poproszę o 10 cm... Ja malutka jestem...
    A Ty śliczna, smukła... I świetny zestaw.
    Jestem już w tym wieku, że cenię sobie bardziej niż wygląd inne wartości...
    Ale pomarzyć, owszem można :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Super połączenie kiecki z ramoneską!
    Ja też poproszę 10 cm mniej, drobną figurę, duże oczy i brązowe włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie wyglądasz :) super sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ślicznaś! wzrostu to bym nie chciała, bo fajnie być
    niewielką kobitką, ale moc włosów, tak, by sobie z
    nich pelerynę poczynić - jak najbardziej tak!
    i genetycznie szczuplejszą sylwetkę, jakbym
    mogła troszkę pokaprysić, bo skłonności niestety
    po ojcu mam i muszę z ty jakoś żyć!

    OdpowiedzUsuń