niedziela, 26 kwietnia 2015

W pozytywnym nastroju.

Rano budzi mnie słońce.
Mąż zrobił dobry obiad.
Powietrze pachnie wiosną.
Ojciec opowiedział dowcip i tak się z niego zaśmiewał, że ja się zaśmiewałam z tego, iż on się tak dobrze bawi.
Pojechałampo pracy rowerem nad jezioro.
Zamknęłam oczy i słuchałam jak śpewają ptaki, cóż za trele!
Obejrzałam z synkiem jego ulubiony program.
Wysprzątaliśmy sobie mieszkanie na weekend.
Objadłam się pysznym tortem.
Zaczęłam czytać kolejną książkę i okazuje się dobra.
W tym tygodniu obejrzałam dwa filmy, na obu się popłakałam.
Przyśniło mi się, że kupiliśmy dom - mogłam się wyżyć wnętrzarsko.
Umyłam okna mojej babci i było przy tym sporo śmiechu.
Byłam na targu,  kupiłam młodą kapustę i ugotowałam pycha zupę warzywną.
Upiekłam szarlotkę i dziecko pochłania ją w niezdrowych ilościach.
Zorganizowaliśmy sobie obiad nad jeziorem.
Pięknie kwitną sady.
Zarezerwowaliśmy noclegi w Trójmieście.
Przystąpiłam do operacji zamiany ciuchów zimowych na letnie. Najtrudniej zacząć.
Rano ciepłe bułki z masłem i ogórkiem małosolnym.

Małe szczęścia. Małe radości.

Zdjęcia to migawki z weekendu. Zwyczajne, ale przemiłe dni.

Utwór na dziś? Nie mógł być inny jak właśnie ten!









Nie myślcie, że jestem jakaś nawiedzona. Cudacznie szczęśliwa. Mam dni dobre i gorsze, radości i problemy, ale czasami ogarnia mnie takie poczucie wdzięczności za takie zwykłe, małe szczęścia i bycie częścią świata.

Buziaki!




18 komentarzy:

  1. Bardzo szczęsliwie brzmi ten wpis, wiosna chyba wszystkich tak pozytywnie nastraja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba cieszyć się z małych rzeczy, bo razem tworzą wielką całość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te małe szczęścia są w życiu najważniejsze... Wcale nie jesteś nawiedzona... Też tak mam:D
    Lubię napawać się takimi pozytywnymi chwilami, rzeczami, wpisami... Dobrze, to na mnie działa...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko ten jest szczęśliwy kto potrafi dostrzec te małe szczęścia dnia codziennego :)
    Tak ! Tak trzymaj !

    OdpowiedzUsuń
  5. życie się składa z takich małych radości, kto to potrafi dostrzec, docenić i cieszyć się tym, że trawa jest zielona a ptaki tak pięknie śpiewają to osiągną najwyższy stopień szczęśliwości ;))) świetnie to napisałaś!

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. I o to chodzi. Trzeba się nachapać tym szczęściem, które się ma :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak jak każdy, lepsze i gorsze dni, mnie podba się, że potrafisz dostrzec te małe szczęścia, które są częśćią Twojego życia. Lubię takie wpisy, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny post:) Jeziora zazdroszczę!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mądry i życiowy tekst. Szczęście jest obok nas i w nas, trzeba go tylko dostrzec. A pozytywne myślenie może sprawić, że jeszcze pokażesz nam swój nowy dom :) pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Great post dear!!!follow me on gfc and i follow you back!!!!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam dziś z Miśkiem na wspaniałym spacerze (tylko we dwoje). Niewiele trzeba do szczęścia :)

    Żeby nie było, że jestem matką wyrodną ;), szczęście dała mi też radość Kruszynek z prezentu od dziadków, ich gonitwa za bańkami mydlanymi i tort pożarty lakomie (zamiast pożywnej jarzynowej) :).

    Fajne migawki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. refleksja jest potrzebna,
    relaks jest potrzebny,
    romantyzm - również...

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne zdjęcia, takie błogie i ciekawie zrobione :)

    OdpowiedzUsuń