sobota, 11 kwietnia 2015

Niepokorny Maciek i różowa sukienka

Na koncercie Macieja Maleńczuka i Psychodancing wczoraj byliśmy.
Maleńczuka albo się kocha, albo nienawidzi. Wyrazisty, kontrowersyjny (przynajmniej jak na polskie warunki), może bawić i fascynować lub oburzać i doprowadzać do szału.
Dość zmanierowany, by drażnić, ale też dość bezpośredni, by zmuszać do myślenia.
Chyba nie sposób słuchać Maleńczuka, czy to jego piosenek, czy wypowiedzi, bez emocji.

Ma sporo lekkich i przyjemnych melodii, jak Tango libido, ale w żadnej tekst nie jest poprawny, słodki i miałki.

Zabawnie było na tym koncercie. Zorganizowano go w moim miasteczku. Prawdę powiedziawszy, nie liczyłam, że sprzeda się wystarczająca liczba biletów, by się mógł odbyć. Po pierwsze nie należały do tanich, po drugie, i to ważniejsze, myślę sobie, kto w tej dziurze pójdzie na tego antychrysta;-)

Ale udało się. Kiedy dotarłąm na miejsce, szczęka mi opadła - średnia wieku widzów/słuchaczy 150 lat. Emerytów przeplatali wprawdzie gówniarze oraz ludzie w moim wieku, ale naprawdę sporo było eleganckich pań i statecznych panów. Whaaaaaat?!!

Jestem pewna, że nie wiedzieli, na kogo przyszli. Pan z telewizora, ten od ładnych ballad i koverów Bogdana łazuki;-) Znali  tę oto piosenkę i może Bo to się zwykle tak zaczyna.

Kiedy zaczął rzucać anegdoty, nie szczędząc przekleństw, śpewać o niewygodnych w Polsce tematach i po prostu był sąbą, "tym" Maleńczukiem, panie otwierały szeroko usta. część opuściła koncert. Chyba w momencie, kiedy przebrał się za księdza i wyśpiewał, co tu dużo mówić, obrazoburczą pieśń.

Dla mnie bezkompromisowy sposób bycia Maleńczuka oraz światopogląd nie były tajemnicą. Mało tego, między innymi za to go lubię. Trochę pozer, trochę aktor, trochę prowokator, ale przynajmniej ma jaja.

Przede wszystkim jednak uwielbiam jego głos. Rozpoznawalny, jedyny. Nie można go pomylić z innym.

A Maleńczuk jako mężczyzna? Mocno już zniszczony i nadszarpnięty czasem oraz trybem życia, niemniej jednak wciąż może pociągać... Moja koleżanka z wymownym uśmiechem mówi: "To taki ch***j". To dość dobrze ilustruje temat, haha. Mieszkać bym z nim nie chciała, ale na kawę albo kielicha bym poszła;-)

Słówko o zespole. Psychodancong - czterech muzyków z biglem, poczuciem humoru. Potrafią dość smacznie zaimprowizować i bawią się muzyką. Gitarzyści zabawni, klawiszowiec cicha woda, a perkusista dość przystojny;-)))

Na koniec jeszcze to tango, które jest o czymś.

*    *    *

Jakiś czas temu pochwaliłam Wam się, że uszyłam sobie różową sukienkę. Dziś ją pokazuję. Nie jest szczególnie wyjątkowa, ale wreszcie wykorzystałam materiał, który leżał ponad rok na półce, poza tym dobrze się w niej czuję.

Sweter po Mamie (ostatnio sporo rzeczy po Mamie noszę, jak w poprzednim poście). Uwielbiam go! Jest bardzo ciepły i myślę, że dość ciekawy.

Straszliwie wiało tego dnia, więc sesja pospeszna i z włosami zarządzanymi wichurą;-)















fot. Riko

swetropłaszcz (sweater coat) - po mamie (from my mum's wardrobe)
sukienka (derss) - hand made:-)
kozaki (boots) - tammaris
torebka (bag) - nn
biżuteria (jewellery) - różnie, nie pamiętam;-) (I don't remember)
okulary (sunnies) - sinsay

40 komentarzy:

  1. takie ostre róże to nie jest moja bajka - więc jeśli mam wybierać, to ja wybieram z tego zestawu sweter ;)
    ale to nie o mnie tu, a o Tobie, więc muszę pochwalić - Tobie w takim odcieniu różu jest pięknie!
    tak ciepło Twoja karnacja przy nim wygląda!
    no i włosy!
    z nimi się pięknie komponuje!

    Gratuluję, zatem :)!
    Wiedziałaś, co będzie dla Cię dobre ;)

    Lubię Maleńczuka.
    Fakt, denerwuje mnie, kiedy zaczyna politykować (ja to w ogóle wolałabym, żeby wielu artystów się na temat polityki nie wypowiadało - jak zaczynają o niej gadać, to często takie pierdoły mówią, że muszę z żalem przyznawać zawsze: no nie, Koleś... już Cię mniej lubię, bo za takiego inteligentnego gościa Cię miałam... ale wiesz, Magda - ja to w ogóle mam awersję do ludzi, którzy zabierają głos w sprawach, o których nie mają pojęcia.. może to stąd ;P), ale lubię go słuchać ;)

    ma takie jedno... baaaardzo stare nagranie.. o Krakowie... podpowiedz mi.. jak ono się nazywa?
    raaany, jak ja je swego czasu lubiłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja pamiętam Maleńczuka z koncertów i owszem, sprzed ponad 20 lat, gdzie i ja i on bylismy częścią publiczności. Koncerty odbywały się w krakowskich klubach. Maleńczuk w tych czasach był niezannym szerszej pbliczności ulicznym grajkiem i mam nawet kumpla, który z nim na tej ulicy grał. Nie wiem, może z zazdrości o karierę, albo co, ale nie opowiadał o nim dobrze. Lubię jego teksty i jak śpiewa. Ale wiem też, że jest arogancki i zarozumiały. I gwiazdorzy. Od innego znajomego, który też gra i tworzy i miał przyjemność grać na jednej imprezie z Maleńczukiem, wysłuchałam innej historii, jak to się po chamsku odzywał pan gwiazdor. Nie wiem, nie widziałam, nie osądzam, każdy ma prawo mieć gorszy dzień :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znam go osobiście. Ale wierzę, że to niezły gagatek.

      Usuń
  3. Z gracją, wszystko ze smaczkiem, no i brawo za odważny kolor kiecki - obłędny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No kiecka wyszła Tobie idealnie!!! Piękne to swetrzysko i wszystko razem świetnie się zgrywa:) Wyobrażam sobie tych biednych emerytów,kasę wydali chcieli rozrywki...W sumie nawet się nie dziwię że poczuli się dotknięci, przecież to zupełnie inne pokolenie i inna mentalność.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka mistrz ! Czasem i ja mam na takie ochotę ! Mi może głębszy odcień różu ;)
    Ale kiedys w sh zobaczylam I zamarzylo mi sie właśnie tak - do brązowych kozaków ! Ale jak to w Sh , nie mój rozmiar , a ze z włoczki to nie do przeróbek :)
    Wiec oczy me cieszą sie twoim zestawem :)
    Maleńczuka lubie . I nawet za te chamstwo trochę . Bo jest jakie jakieś szczere i spod serca . I za teksty . Do mnie trafiają

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne połączenie kolorystyczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale bym się uśmiała na takim koncercie widząc wychodzących w popłochu emerytów i rencistów ;) No cóż ja jakbym miała się udać na jakikolwiek koncert słabo znanego mi wykonawcy najpierw bym zaczerpnęła jakiejś elementarnej wiedzy. Ale to ja ;)
    Sukienka jest boska! Sweter oczywiście też, szkoda, że moja mama nie pozwala mi grzebać w swojej szafie :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham zen zestaw, bo moim zdaniem wsciekly roz z takim odcieniem zieleni dogaduje sie wysmienicie!!!! A Tobie jest w tym zestawieniu wyjatkowo twarzowo!
    Malenczuk - temat rzeka. Jak dla mnie zbyt chamski i radykalny. Choc podobno to co pokazuje to w wiekszosci poza na potrzeby scenicznego wizerunku, a prywatnie jest bardzo sympatyczny... Tak slyszalam. Jak dla mnie wogole wyczuwam w tej postaci wiele sprzecznosci, przez co wydaje mi sie ciekawy. I taki jest pewnie Jego cel, hahaha. Glos Jego natomiast uwielbiam, a takze ruch sceniczny, mimike, gesty... Piosenke "Dawna dziewczyno" mam zjechana do bolu;)
    Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, mimika i gesty! Analizowałam to teraz. To, co on wyprawia z dłońmi i językiem, z całym ciałem...

      Usuń
  9. Superb look! I loved the whole styling!
    Would you like us to follow eachother on GFC and keep in touch?
    Have a great week ahead!
    xo from italy,
    Sonia Verardo
    http://www.trenchcollection.com

    OdpowiedzUsuń
  10. "Trochę pozer, trochę aktor, trochę prowokator, ale przynajmniej ma jaja" -i tutaj przyklasnęła m w dłonie , mam słabość do Maleńczuka , ale nie o nim będę się rozpisywała , wszystko zostało zawarte wyżej . Genialny sweter , i za każdym razem kiedy czytam "uszyłam" "przerobiłam" kuje mnie coś w rodzaju zazdrości (ale zdrowej) , kiedy często sama łapałam się za igłę i nici , ale lenistwo i brak cierpliwości bierze górę , mimo , że kiedy coś sama przerabiałam/szyłam wyciszałam się , zawsze podziwiam takie osoby , świetna robota :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrałyśmy się z tymi różowymi sukieneczkami hihi:D Masz rację, trzeba uważać,żeby nie zrobić landryny z siebie;p Twoje zestawienie bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny sweter, w moim guście. Sukieneczka różowa super. Wyglądasz ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Te Twoje ocieplacze po mamie są bardzo stylowe :)
    a jeśli chodzi o Maleńczuka, to owszem głos ma nietuzinkowy, ale za pieśni obrazobórcze nie kupię na jego koncert biletu. To jest jak plucie w twarz, z tego nie można cieszyć się. Elita o której pisałaś dwa posty wcześniej powinna bronić dobrego imienia swojego, swojej kultury, w którą tez jest wpisana religia i pewnie dlatego niektórzy wyszli.
    Ot taka ze mnie konserwa ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad udziałem religii w kulturze dyskutowałabym. Nic chyba tak nie hamowało (i nie hamuje) rozwoju człowieka jak religia.
      Artyści są różni, mniej i bardziej poprawni. Ale kupujesz bilet, bo chcesz tego posłuchać, prawda? Ja tak robię. A ci zniesmaczeni po prostu kompletnie nie wiedzieli, na kogo i na co idą. Coś im majaczyło.
      Zgodzę się, że Maleńczuk jest chamem, taka jego uroda, może poza. Ale nie przeszkadza mi to lubić jego głosu i twórczości.
      Ponadto zawsze twierdziłam, że nawet Doda jest fajna z tą swoją pstrokacizną i niewyparzonym językiem, bo jest jakaś!

      Usuń
  14. Piękna sukienka, w różu Ci do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Powoli dojrzewam do tej myśli, że ostry róż jest dla mnie;-)

      Usuń
  15. Maleńczuk jest dość... trudny, ale muzykę robi świetną. Tak, lubię jego muzykę i chętnie wyrwałabym się na jego koncert!!!

    Sukienka!!! Zazdroszczę talentu!!! Jest świetna!!! Idealnie skrojona, prosta, a kolor piękny!!! Ostatnio też próbowałam, ale po dwóch dniach cała robota wylądowała w koszu!!! Brak mi cierpliwości i... maszyny ;P.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś szyć kieckę bez maszyny? Podziwiam za chęci;-)

      Usuń
  16. Fason i kolor sukienki - mega, ale jeszcze bardziej podoba mi się sweter!:)
    Za Maleńczukiem nie przepadam, bo muzycznie to zupełnie nie moje klimaty, ale i tej jego obrazoburczości też nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Do twarzy Ci w tym kolorze ;) i kroju!

    OdpowiedzUsuń
  18. Co do osoby MM, to się nie wypowiem. Co do twórczości: zaje** kiedyś brzmiał Homo Twist, Pudelsi byli pozytywnie zakręceni, ich koncerty w krakowskiej Alchemii czarowały, a "Chamstwo w Państwie" to dla mnie majstersztyk. Psychodancing to nie Psychopop, więc przestałam na koncerty chadzać.

    Sukienka wyszła Ci super, gratulacje talentu krawieckiego, ale sweter przemawia do mnie duuużo baardziej - "cud miód".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pasowali Pudelsi. Ale Psychodancing mile zaskoczył mnie muzycznie.
      Uważam, że Maleńczuk to jeden z tych artystów, że czegokolwiek się tkni, zamienia w złoto. Śpiewa jakieś stare gnioty i wychodzą z tego świetne utwory. I w balladach, i w rocku wypada dobrze.

      Usuń
  19. Uwielbiam kardigany :) pozdrawiam Joanna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja akurat go nie trawię, ale Ciebie jak najbardziej:))) Szczególnie w tym zestawie!
    Śliczna sukienka i to swetrzycho świetne! Twoja mama, to modnisia! Fajne ma ciuchy:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Sukienka śliczna, ma piękny kolor :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  22. wow, sama uszyłaś? jestem pod wrażeniem!
    piękny kolorek i krój :)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  23. Sweter! Cudny :) i on sam może mógłby posłużyć jako sukienka :) a pozostając przy temacie sukienki, to zgadzam się z poprzedniczkami, że kolor niezwykle pasuje do Twojego typu urody. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna sukienka - bardzo ładny kolor :)
    A Maleńczuka bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I love how you wore the cardigan like a dress! Very clever <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem oczarowana tym swetro plaszczem - naprawde! swietny funkcjonalny ciuch. a roz pieknie rozjasnia Ci buzie :*

    OdpowiedzUsuń
  27. ostatnia fota - w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  28. słuchać Pana Maleńczuka lubię i ja i moja córa -
    patrzeć nań już niekoniecznie, ale że nigdy z Nim
    nie rozmawiałam, nie wiem, czy by mi Jego wygląd
    na dłuższą metę przeszkadzał czy wręcz kojąco
    dystansował :)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Maleńczuk kojarzy mi się z wakacjami z rodzicami kilka (KILKA, to znaczy chyba 9) lat temu - mój ojciec miał na niego straszną fazę i całą drogę na Mazury leciał Maleńczuk :o Mega sukienka, myślę, że niewiele kobiet wyglądałoby w niej tak dobrze, jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń