środa, 25 marca 2015

Na luzie

Mam wrażenie, że nie było mnie tu straszliwie długo. Odczuwam to tym bardziej, że mam w zapasie sporo zdjęć, które czas najwyższy wrzucić na bloga!
Przyczyna mojej nieobecności była o tyle prozaiczna, co przykra oraz niezależna ode mnie.
Riko wylądował w szpitalu i co by nie zejść tam na nudę, przejął laptopa na tych kilka dni.

A ja jak dziecko! Tupałam nogami, grymasiłam, wywracałam oczami, marudziłam. Ale i jak dziecko pokornie zniosłam zaistniałe warunki. I czekałam.

Doczekałam się wreszcie i Riko, i komputera, więc tadam! Jestem!

Wprawdzie w nie najlepszej kondycji, bo złamało mnie takie lumbago, że mi dzisiaj mąż musiał skarpetki i majty ubierać. Nawet leżenie mnie boli. Uwierzcie mi na słowo - piszę w naprawdę pokracznej pozycji;-)

Ale nic to, humor jest!

Włączcie sobie piosenkę na dziś.



Czym prędzej publikuję zalegające na dysku zdjęcia, bo trącą zimą, a za oknem piękna wiosna. A lepiej, żeby się zgadzało;-)
Choć w sumie te fotki powstały nie tak na dawno, półtora tygodnia temu. Po prostu było wtedy chłodno.

Co mamy? Szaro mamy, luźno mamy, płaszcz po Mamie mamy. Dobrze się czuję w takich zestawach. Wiem, że ani to zgrabne, ani szczególnie kobiece, ale to bardziej mnie definiuje niż szpilki. Zwłaszcza w lesie;-D






















Tego dnia odwiedziliśmy Rezerwat Śnieżycowy Jar. Przepiękne, klimatyczne miejsce, prezent od natury. Mam szczęście mieszkać bardzo blisko.
Ale wiecie co? Pamiętam Śnieżycowy Jar z czasów, kiedy wiedzieli o nim tylko okoliczni mieszkańcy, a odwiedzali nieliczni. Teraz trąbią o tym w tefałenach i teleekspresach i w weekendy, w okresie, gdy  kwitnie śnieżyca, jest tam tyle ludzi co w tesco przed świętami. Niegdyś dzika, cicha ścieżka zamieniła się w deptak. 
Pamiętam jak jeździłam tam rowerem, delektowałam się melodią lasu i urodą jaru. Czasami się nawet trochę bałam, bo żywej duszy tam nie było. 

Ale ja rozumiem, każdy chce móc podziwiać dość nietypowe zjawisko (śnieżyca w Wielkopolsce?!) i uroczy zakątek. 
Wystarczy udać się tam w dzień powszedni i już nie ma tłumów. Okej.

No ale jest coś, co absolutnie wyprowadza mnie z równowagi. Wrrrr!!!!
Ignoranci, którzy wloką się do tego lasu i podnieceni, że są w miejscu, o którym w telewizorze gadali, pstrykają zdjęcia jak najęci, pakując się w kwiatki i depcząc cebulki, które już nie będą miały szansy wyrosnąć.
Tabliczka z zakazem deptania na każdym kroku, strażnicy leśni edukują i pilnują, specjalnie przygotowana ścieżka jest, a ci heja, w kwiatki, bo słitfocię na fejsbuka trzeba zrobić. Szlag mnie trafia, jak widzę całe rodziny kielczących się bałwanów kucających w śnieżycy, aby się obfocić. Zwracanie uwagi, niestety, nie pomaga.
Albo pseudofotografowie pochylający się ze swoimi "masełkami" nad kwiatkami, żeby zrobić pięćdziesiąte to samo zdjęcie. Choć w sieci jest całe morze podobnych.
Nie można po prostu iść tam, nacieszyć oczy, uszanować elementarne zasady i nauczyć tego samego swoje dzieci?












fot. Igor & Riko



płaszcz (coat) - szafa Mamy (my Mum's wardrobe)
sweter (jumper) - h&m
szal (scarf) - h&m (sh)
spodnie (jeans) - sh (4 złote polskie, yupi!)
buty (shoes) - nn
torebka (bag) - river island (sh)
czapka (hat) - nn
rękawiczki (gloves) - ?

Wpadnijcie TUTAJ


30 komentarzy:

  1. Lumbago - znam ten ból! Okropieństwo! Zdrówka Ci!
    Płaszczyk faaaajoski :)
    A tłum faktycznie sporawy, współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz bardzo fajnie i adekwatnie do panującej za oknem pogody :) aż miło popatrzeć ! Pozdrawiam x

    http://www.mfashionmyobsession.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądasz i masz rację, noś co lubisz !

    OdpowiedzUsuń
  4. zaraz, zaraz... to to nie jest ten sam kwiatek co konwalia ;P?
    hmmm... botanika nigdy mnie nie jarała, z biologii zawsze wolałam anatomię ;P

    kurczę, może ja dziwna jestem, ale mnie by się nie chciało jechać w tłum ludzi tylko po to, żeby oglądać kwiatki - które są urocze, przyznaję ;) ale jakbym miała się w takim ścisku jak na zdjęciu przeciskać tylko po to, żeby zobaczyć coś, co naprawdę wygląda jak moja zgierska konwalia - to bym spasowała ;P
    też bym się wybrała, gdy nie ma ludzi.

    a to zdjęcie Pana wymiata - za deptanie roślinek pod ochroną to się nie płaci jakiegoś mandatu, czy jak?


    a, weź oddaj szal, nooooo.... no weź!

    P.S. a z rikowym zdrowiem już dobrze? nie wiem, jak boli lumbago, ale tulę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty możesz wiedzieć o śnieżycy, przecież Ty nie chodzisz do lasu;-))

      Są mandaty za deptanie, ale strażnicy starają się raczej upominać.

      Riko wciąż przechodzi rekonwalescencję, dziękuję;-)

      Szala nie oddam!

      Usuń
    2. Nie chodzę tylko jesienią, bo muchomory ;P wiosną i latem bywam, zaglądam ;P

      Usuń
  5. O jejku!!! Śnieżycowy Jar!!! Uwielbiam to miejsce, najśmieszniejsze jest to że wystarczy odejść kawałek od tego "deptaczka" żeby znaleźć się sam na sam z naturą:) Kiedyś z Michem zboczyliśmy z drogi i troszkę się pogubiliśmy, wyobraź sobie nasze miny gdy dwa ogromne jelenie przebiegły nam drogę. Uwierz mi że chyba nigdy nie widziałam nic równie dzikiego i pięknego!! Kuruj się i trzymaj. Szybkiego powrotu do zdrowia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAk, odejdzie się kawałek i jest się w prawdziwym lesie, ale to wiedzą wtajemniczeni;-)

      Usuń
  6. Piękne miejsce, ale niestety ludzie są masakryczni (nie wszyscy oczywiście;), mnie zawsze szlag trafia, gdy spacerujemy po lesie i widzę całą masę butelek, papierków i innych śmieci:/ ogólnie ludzie pchają się do różnego rodzaju rezerwatów czy parków narodowych, a nie potrafią uszanować tego, że tam najważniejszymi są zwierzęta i rośliny.
    Płaszcz piękny, a zestaw jak dla mnie i kobiecy i zgrabny:)
    Zdrowiej szybko!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, wiem co to za bol... chodzi o to lumbago jak i brak komputera...;) Takze wspolczuje. Zwlaszcza tego lumbago - wracaj do zdrowka! A no i mam nadzieje, ze Rico juz w formie?
    O na to sie nie zgodze, zeby takie duze, piekne plaszcze, w komplecie z warstwami, duzymi omotanymi szalikami i swetrzyskami, itp. nazywac nieszczegolnie zgrabynymi i niebardzo kobiecymi!!!! Jakzesz to??? Wygladasz megazgrabnie i baaardzo kobieco;) Ja tak lubie bardzo jak tak wygladasz, i sama tez lubie wygladac w takim stylu. Zeby mi to byla ostatni raz tak sie oceniac! ;)
    A o ludzkiej kulturze i kanonach dobrego wychowania - nawet w lesie - duzo by mowic, ech....:( Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
  8. Perfect scarf! Great patterns <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  9. uroczy zestaw, jakoś z jesienią mi się skojarzył :)
    piękne miejsce!
    podziwiam za cierpliwość w wyniku braku komputera!
    dużo zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mnie tacy ludzie wkurzają...:/ Nic nie potrafią uszanować...
    A Ty zdrowiej z tego lumbago! Jakieś okłady rób czy cuś:D
    Zestaw fajowy... Taki wyluzowany na maxa... Podoba mi się:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. great post :) nice weekend :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Great blog,
    You look amazing! Great locations!I love the forest
    Ill definitely come back here ;) Would u like to follow each other on GFC?
    Kisses,

    http://vkusnosbety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękna jesień na twoich zdjęciach ... Mam wrażenie ze las jakoś póki co nie może sie przebudzić ... Tu coś kwitnie , tam coś kwitnie ... Ale ekspolozji nie widać .
    Fajny look , świetne buty ....

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zimowo jeszcze ;)! Super wyglądasz, te skarpety mi się strasznie podobają takie wystające :P

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dla mnie - fotka bez płaszcza - absolutny Nr 1!
    niby jeszcze zimowo - ale widać, że Wiosna prężnie wkracza na blogi...
    rychłego powrotu do zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zestaw super, wyglądasz w nim super ;-) życzę zdrówka :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowneee zdjęcia, butki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałam zaktualizować obserwowane przeze blogi i dodać Twój do obserwowanych. Czemu nie masz opcji "obserwatorzy"?

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdarzało mi się widzieć panny zadające szyku w lesie w niebotycznych szpilkach ;) o taka randeczka romantyczna :P zdecydowanie wybieram Twój look. Cudowny ten Śnieżycowy Jar! Ludzie niestety nie mają szacunku do przyrody :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Lumbago, nieciekawa sprawa!!! Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej :).
    Fajny wykombinowałaś zestaw. Może i nie jest specjalnie kobiecy, ale czy zawsze musimy wyglądac kobieco??? ;) Wygoda i luz, zwłaszcza na spacerze sprawdzają się najlepiej.

    Pytałaś u mnie jak nabawiłam się przepukliny. Jest to pamiątka po drugiej ciąży. Mam jeszcze żylaczka do zoperowania, ale to dopiero jesienią.
    SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie dzisiaj mocno jesiennie niz wiosennie. Wieje i leje więc z zestawem wstrzeliłas się jak nic 😀. Świetne buty.

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny zestaw ! mam identyczne buty tylko, że czarne )

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietnie wygladasz w tym plaszczu :) calosc bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie dzisiaj pogoda idealna do Twoich zdjęć:))
    A luz dla mnie idealny, fantastyczny zestaw:)
    Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ty nawet jak padasz i siedziwsz w dziwnej pozycji do nas piszesz! kapelusz z glowy! zycze zeby Cie szybko odkrecilo :P

    OdpowiedzUsuń
  26. super stylizacja :)
    zapraszam do mnie --> http://eunikovakinga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń