czwartek, 12 marca 2015

Aztec printed scarf

Ten post piszę, pozostając trochę w nastroju wczorajszego dnia. A wczoraj byliśmy na pogrzebie.
Zmarł dziadek mojego męża. Dziadzia Edziu.
Ale w tym poście nie ma być smutku, raczej trudny optymizm i rodzaj konsolacji.

Otóż dziadek, odchodząc, pozostawił zapłakaną żonę i całą rodzinę. Wiadomo, strata kogoś bliskiego zawsze przygnębia.

Ale gdy patrzy się na to z lekkim dystansem, widzi się się na przykład to, że dziadek przeżył 88 lat i przez ten czas zdążył zapracować sobie na opinię dobrego człowieka, troskliwego ojca, czułego męża, szanowanego sąsiada. "Poczciwota", mówią o takich. Dobroduszny, prostolinijny, żyjący według niewyszukanych, ale bardzo mądrych zasad.

To wspaniałe, żyć tak, aby ludzie, kiedy już umrzemy, pamiętali nasz pogodny głos, pomocną dłoń, łagodne usposobienie, coś przyjemnego. Niełatwa to sztuka, ale warto się starać.

Cieszę się, że mój syn znał swojego pradziadka. Pod tym względem to bardzo bogate dziecko - ma trzy prababcie i do tej pory miał też jednego pradziadka. Mnie nie było to dane.
Myślę, że to wspaniałe dziedzictwo, z którego jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ale kiedyś pojmie, jak wiele miał szczęścia.

Szkoda więc, że dziadek odszedł, ale pocieszające, że żył treściwie, zaskarbił sobie miłość i sympatię otoczenia oraz dał nam z siebie na tyle dużo, abyśmy teraz uśmiechali się, wspominając go.



A co na mnie?
Spodnie własnoręcznie uszyte, pokazywałam już TUTAJ. Ale tak naprawdę chwalę się szalem. Uważam, że jest świetny. nabyty za dychę w lumpeksie. Trochę za szaro-czarno mi było, więc na głowę wrzuciłam mój musztardowy kapelusz. Lubię jego barwę.

Piosenka na dziś: posłuchajcie.

Stary gniot? Nie, nie mogę się zgodzić. Owszem, lata 80-te obfitowały w słabe piosenki i  kiczowate teledyski, ale są utwory po pierwsze genialnie zaśpiewane, po drugie o czymś. Mam duży szacunek dla pieśniarzy z tamtych czasów. Tak, pieśniarzy, bo naprawdę potrafili śpiewać. Dziś karierę często robią ładne i obrotne, acz niezbyt utalentowane osoby, które nie dają rady na występach na żywo.
Nie jest mnie w stanie zauroczyć zespół Skaldowie, sztuczna i skrzecząca Izabela Trojanowska czy nadęta Sośnicka. Ale takich artystów jak Alicja Majewska, Krystyna Prońko, Kora JAckowska czy Edyta Geppert będę bronić jak niepodległości. Klasa, talent, kindersztuba, warsztat.
Się rozpisałam;-)














fot. Riko



szal (scarf) - sh (h&m)
spodnie (pants) - hand made by me
kurtka (jacket) - nn
bluzka (long-leeved top) - atmosphere
kapelusz (hat) - olx.pl
buty (shoes) - mango
torba (bag) - diverse
rękawiczki (gloves) - atmosphere

26 komentarzy:

  1. chyba przegapiłam moment, w którym zrudziałaś ;P
    jakoś zawsze pamiętałam Cię w brązie ;P
    nic to - w rudościach też Ci ładnie :)

    szal jest piękny!
    wydaje mi się, że to bliźniak tych, które pokazywała swego czasu (często u niej były) Laura z Epitomy of Woman.
    jest świetny, bardzo dobrze od tych spodni pasuje.
    no i jeszcze rękawiczki - też fajne, bo długie ;)
    a co długie, to fajne ;P


    przykro mi z powodu odejścia Dziadka.
    nigdy nie wiem, co pisać w takich momentach, bo słowa często są za płaskie i wypadają sztucznie.
    to prawda, Twój syn ma niewiarygodne szczęście.
    Ja żadnego swojego pradziadka nie znałam, prababcie owszem - do trzeciej klasy podstawówki miałam dwie :)
    Wspominam je ostatnio coraz częściej, bo wzięło mnie na tworzenie albumu rodzinnego.

    P.S. Musztardowa fedora.... < rozmarza się >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wreszcie zmiana koloru moich włosów zostałą zauważona!! ja już od jakiegoś czasu nie jestem brunetką;-)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie szale, grzeją i fajnie wyglądają:) poza tym bardzo mi się podobają takie warstwowe zestawy (mi niestety nie wychodzą) i ten musztardowy kapelusz - super!:)
    Pogrzeby mi zawsze przypominają o tym, o czym na co dzień staram się nie pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Beautiful mix of neutrals! Perfect scarf <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak piszesz, zostaje po nas wspomnienie, na które pracujemy całe życie. Ja już nie mam ani Babć, ani Dziadzusiów, to było wielkie szczęście móc ich poznać.


    Masz świetny styl. I nie mówię tylko o dzisiejszym poście, ale o całokształcie. (Tak mi trochę niezręcznie pisać o modzie i sprawach przyziemnych w takiej chwili :( .)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda.... warto sie starac, zeby zostawic po sobie slad w postaci milych wspomniej innych ludzi.... Wspolczuje straty, ale jednoczesnie zazdroszcze - to rzeczywiscie rzadkosc pamietac swoich pradziadkow, ani mi ani moim dzieciom nie bylo to dane...:(

    Dzis wygladasz tak, ze 100% ogladnelabym sie za Toba na ulicy! Po pierwsze ze wzgledu na szerokodupne portki - uwielbiam kobiety w takich!!!!! No i kapelusz nadaje szyku... i wogole taka jestes warstwowo-przytulna.... lubie tak <3
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś ruda!:D Witaj w klubie:D
    Do tego stare gnioty lubię i często sobie szperam na youtube w ich poszukiwaniu;)
    Zestaw... no cóż... potrzymam Cię w niepewności... PODOBA MI SIĘ!!!!! Wsio!

    Co do dziadka ma całkowitą rację...
    Chciałabym w zdrowiu dożyć takiego wieku i umrzeć otoczona rodziną... I żeby mi Dancing Queen Abby na pogrzebie leciało:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Dancing Queen, musisz wydać dyspozycje rodzinie, tak zawczasu;-)

      Ano jestem ruda. I dobrze mi ztym. Jeszcze trochę tak pochodzę zanim wrócę do swojego koloru.

      Usuń
  7. Fantastyczny kapelusz i spodnie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię tego dresowago stylu bo ciężko na prawdę takie spodnie dobrze zestawić by nie było pretensjonalnie. U ciebie mi się to wyjątkowo podoba. Szczególnie z tym szalem :)
    Twój syn faktycznie ma fajnie. Ja to tylko jedną swoją babcię znałam, no prababciach nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że Ci się podoba.
      A mój syn rzeczywiście ma sporo szczęścia.

      Usuń
  9. Rude górą :)
    Przykro mi z powodu straty dziadka, ale tak jak piszesz warto znajdować pozytywy w takich sytuacjach!
    Zestaw bardzo mi się podoba, taki luzacki:) a kapelusz to strzał w 10!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczęściarz z Twojego syna, ja "znałam" dwie prababcie, ale pamiętam tylko jedną. Moje dziecko być może zapamięta też tylko jedną prababcię, mam nadzieję.
    A szalik przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szal masz swietny :) super wygladasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie te spodnie...no zakochałam się w nich, a czy Ty na zamówienie może szyjesz? Bo ja takie bym chciała bardzo.....
    Całość świetna, fajnie, że dodałaś kolor w postaci kapelusza i torebki, bardziej Cie widać:) Podoba mi się u Ciebie , będę zaglądała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dziękuję. Z tymi spodniami dużo roboty było i raczej nie uszyłabym ich dla kogoś, sporo musiałyby kosztować;-)

      Usuń
  13. Pięknie napisałaś o swoim dziadku!!!

    Spodnie uszyłaś sama??? Są rewelacyjne!!! Zestaw podoba mi się bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniała podróżniczka i odkrywczyni
    jawi się przed nami - świetny look!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takich ludzi, mam wrażenie, że takimi są już tylko ci najstarsi. Nowsze pokolenie jakby żyje inaczej. To naprawdę ogromna strata, szczególnie, że przy takich ludziach uczymy się inaczej patrzeć na świat. Bardzo mi przykro.

    Szalenie mi się podoba Twój zestaw. Uwielbiam to połączenie, gdy szarość podbija karmelowy dodatek. Wygląda to niezwykle szlachetnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super stylizacja, fajne spodnie. Ja niestety nie umiem szyć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście trudno zaskarbić sobie sympatię i szacunek obcych ludzi i być dobrze wspominanym po śmierci.
    P.S. Cała stylizacja bardzo mi się podoba. Spodnie są rewelacyjne! Majewską i Geppert uwielbiam!!! Z przyjemnością posłuchałam piosenki :)

    OdpowiedzUsuń