niedziela, 15 lutego 2015

kochliwy dzień


Walentynki były wczoraj, ale wczoraj to ja nie miałam czasu się tu pojawić;-)
Wydaje mi się jednak, że klimat wciąż się utrzymuje i mój post jest całkiem na miejscu.

Stosunek do tego święta mam chyba podobny do większości z Was. Uważam, że to plastikowy i coraz bardziej obleczony w marketing pomysł, ale już się przeciw niemu nie buntuję. Są gorsze rzeczy i je mogę bojkotować. A Walentynki? W sumie dość zabawna, sympatyczna okoliczność i okazja, by zrobić coś miłego. 
Słowem, nie zacietrzewiam się "bo amerykańskie", "bo tandetne", a korzystam pełną gębą. 

Co ciekawe, nie pamiętam żadnych Walentynek. Riko też nie kojarzy, jak to celebrowaliśmy. Ale wczorajszy dzień pamiętam i mogę Wam nawet co nieco opowiedzieć.


Wciągnęliśmy w obchody naszego synka. I tak, umówiliśmy się, że 14 lutego robimy dla siebie nawzajem walentynkową kartkę i jakąś przyjemność. Kilka dni temu przygotowaliśmy  losy z naszymi imionami i losowaliśmy, kto komu podaruje coś miłego.
Wylosowałam męża - dostał śniadanie do łóżka i liścik. Syn wpadł na podobny pomysł i też  kruszyłam rano w łóżku;-) Oprócz tego (co za czasy) odpalił mi w komputerze efektowną "kartkę" wykonaną w programie paint. Z kolei on od taty dostał dwa "vouchery" - na wyjazd na lodowisko i na pół godziny masażu. 
Myślę, że całkiem miło było.

Wieczorem my z Riko wyszliśmy na kolację. Restauracja zaprosiła na ten dzień fotografa do współpracy. W zaaranżowanym na tę okoliczność małym studio można było zrobić sobie romantyczne zdjęcia. Jak już je dostanę, obiecuję pokazać.

I co? Bez tego kiczowatego święta to byłaby raczej zwyczajna sobota. Wolę tę bardziej wyjątkową wersję.

Piosenka na dziś to klasyka. Mamy z Riko bardzo przyjemne wspomnienia z nią związane. POSŁUCHAJCIE



A teraz zdjęcia. Wbiłam się w koszulę Riko, trochę symbolicznie. Aha, są też szpilki grzęznące w miękkim, przedwiosennym gruncie;-) 
Spodnie celowo za krótkie. 
















fot. Riko


Dwa dni później. Aktualizacja. Dostałam zdjęcia, które zrobiono nam podczas walentynkowego wyjścia. Są super, ale niestety Riko nie zgodził się, bym pokazała jego wizerunek. Ale mam też samotną fotkę, którą oczywiście pokazuję!
Zdjęcia wykonali sympatyczni i zdolni ludzie z wdobrymkadrze.pl
Mała czarna, serduszkowy fascynator, te same szpilki, co wyżej. Taka tam stylówka.

 fot. tutaj





           I
futro (fur) - orsay
spodnie (pants) - sh
koszula (shirt) - mojego męża (my hubby's)
szpilki (heels) - next
rękawiczki (gloves) - vintage

           II
sukienka (dress) - zara
fascynator (headpiece) - Lady Trik
rajstopy (tights) - gatta
szpilki (heels) - next



25 komentarzy:

  1. ciekawe fotki, mamy miesiąc luty, a krajobraz i aura jakby październik :)
    widzę, że spodnie w kant, z szerszymi nogawkami pojawiają się coraz częściej w blogosferze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze coraz bardziej podoba mi się ta długość spodni. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprawdzie juz dawno po okazji, ale co tam - MILOSCI Wam zycze, calej Rodzince... Mile niepodzianki sobie przygotowaliscie, super!
    Ale Twoj look dzis mi sie widzi i to bardzo... jest konieco, sexi i troszke retro.... cudownie!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mile spędzony dzień w otoczeniu ukochanych - to najważniejsze.
    Bardzo fajne zdjęcia! :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne niespodzianki przygotowaliście :) To był napewno fajny dzień. A Ty na ostatnim zdjęciu wyglądasz słitaśnie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobre kolorystycznie zdjęcia !:),spodnie zaczynają robić furorę ,coraz więcej na ulicach,blogach....,i mnie też się podobają :)
    ___________________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieliście świetny pomysł na walentynki:) Zdjęcia piękne, a ostania fotka jest cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczne zdjecia! Ostatnie jest piekne:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia ! A walentynki , a ja ich nie obchodzę ;)

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne fotki :) a koszula prezentuje się idealnie, aż ciężko uwierzyć, że nie Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądasz idealnie w męskich częściach garderoby!:)))
    Podobno panowie uwielbiają nas w swoich koszulach;)
    Wszystkie fotki bardzo mi się podobają!
    I jak zawsze nie mogę oderwać wzroku od Twoich dłuuugich nóg:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Simple, chic and perfect. <3 Beautiful photos! Love the candy heart <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  13. futerko jest idealne ! :) ostatnie zdjęcie jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ludzie kobieto uwielbiam te Twoje fascynatory, asbolutnie rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Futrzak przecudowny :) A w butach pewnie niełatwo było chodzić bo tych rozmokłych terenach, chyba, że miałaś coś na przebranie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Walentynki Walentynkami a Ty na ostatnim szczególnie zdjęciu wyglądasz zjawiskowo.
    Myślę, że każdy powód jest dobry, by przypominać w rodzinie, jak wielką wartością jest miłość. Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, lepiej widzieć tę przyjemną stronę Walentynek i cieszyć się, że ma się z kim je obchodzić.

      Usuń
  17. O mamo! Jakie to ostatnie zdjęcie z sesji cudowne!!!!! Wyglądasz zjawiskowo <3 w ramkę i od razu w jakieś honorowe miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  18. serca, serduszka to mój najukochańszy motyw -
    zaraz przed wszelaką roślinnością - SUPERRRO!

    OdpowiedzUsuń