sobota, 24 stycznia 2015

The egg dress.

Mam genialne pomysły! Szkoda tylko, że raczej niemożliwe do zrealizowania.

Pomysły na przesunięcia.

Po pierwsze, oj, gdyby się tak dało poprzesuwać co nieco po ciele - z rejonu talii na cycki na przykład. Chwycić kotlecika i pyk, na dekolt go. Płaski tyłek? Bierzesz z udka i ciach, na pośladek.
Bym sobie zrobiła brzuch jak deska, talię osy, a wrzuciłabym coś tam, gdzie by mi się przydało. Zostałoby jeszcze na takie fajne, młodzieńcze policzki.
Dobre, nie?

Po drugie, uwaga, to jest lepsze, zamawiam możliwość przesuwania jednostek czasu. Zgarnęłabym cały ten czas, który co dnia trawię na szeroko pojętą higienę oraz pindraczenie się i oddałabym to lekturze czy spacerom. Samo mycie zębów, jakby się skupić i policzyć, zajmuje w roku trochę czasu. Uzbierałoby się na poobiednią drzemkę.
No a malowanie się, mycie głowy i te wszystkie poranne babskie must do? Toż to całe dnie by się z tego zmontowały.

Już nie wspomnę o sprzątaniu, robieniu zakupów i prasowaniu, chcę ten czas! Wykorzystałabym go twórczo, obiecuję!

Albo taki patent. Czas niech się odkłada jak tłuszczyk, do spalenia na przyjemnościach, fałdki zaś niech znikają niepostrzeżenie jak minuty.

Kto jest za?


Się rozmarzyłam.
Póki co muszę żyć w 24-godzinnej dobie z oponką w talii;-) Ale patrzcie tylko, jak sobie pięknie poradziłam! Wygospodarowałam trochę czasu, by uszyć sukienkę, która ma krój wspaniale maskujący świąteczne grzeszki.
Takiego koloru niewiele jest w mojej szafie. Poszłam po jakiś drobiazg do sklepu z tkaninami i moją uwagę przyciągnęła bela z tym milutkim, intensywnie zielonym materiałem. Kupiłam, nie mając jednak pomysłu, co z tego będzie.  Wreszcie urodził się pomysł na kieckę. Od jakiegoś już chodziła mi po głowie taka egg dress. I mam. Tadam!

Podoba się Wam?



















fot. Natalia

płaszcz (coat) - krawcowa (sewer)
sukienka (dress) - własnoręcznie uszyta (made by me!)
szal (scarf) sh
rękawiczki (gloves) - nn
buty (shoes) - nn
torebka (bag) - nn
rajstopy (tights) - sh


39 komentarzy:

  1. Och i ach... no superasta jest ta sukienka, że tak się wyrażę i kolor i świetny krój, dobrze wychodziła się w Twojej głowie :))) rany i ta mgła, zdjęcia wyszły artystyczne.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ta sukienka zazdroszczę talentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale kolor !!! Daje po oczach ! Trza mieć dzień na takie kolory !
    Ja ostatnio nie mam .
    Ale fason kupuje w 100 %
    Tak ostatnio lubię , bez podkreślania atutów

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczne te zdjecia we mgle!!!! Co bys powiedziala jak bys z OPOPNA musiala zyc!!!! Kiecucha i plaszcz boski

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne połączenie, świetnie wyglądasz.
    http://jeanettegloves.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor średnio mi sie podoba, ale fason jak najbardziej! Plaszczyk tez piekny, bardzo do ciebie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Z tym kolorem to wiem, poszłam szeroko. Niby wolę szarości na przykład, ale czasem potrzebuję ostrej barwy.

      Usuń
  7. Nieźle kombinujesz z tym czasem :-).
    Kolor mega mocny, niezły neon :-) Fason sukienki bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie wyszła Ci ta sukienka. Kolor świetnie komponuje się z barwą Twoich włosów. Bardzo lubię taki fason sukienki, już nie chodzi nawet o to, że tuszuje to i owo jeśli jest taka potrzeba, ale sam w sobie jest ciekawy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wyszła Ci ta sukienka. Kolor świetnie komponuje się z barwą Twoich włosów. Bardzo lubię taki fason sukienki, już nie chodzi nawet o to, że tuszuje to i owo jeśli jest taka potrzeba, ale sam w sobie jest ciekawy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się kolorystyka zestawu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sukienka ma piękny krój a kolor świeży, radosny. Z płaszczykiem fajnie wyszło... Cudne fotki.
    Oj tak, gdybyśmy byli panami tego i owego, ale nie jesteśmy, więc...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor i krój fantastyczne!!! Zdolna kobitka z Ciebie, ja niestety szyć nie potrafię i chyba nie miałabym cierpliwości, ale czasem męczę krawcową jakimś nierealnym pomysłem na spódnicę czy coś tam innego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby mi ktoś kilka lat temu powiedział, że będę szyła - nie uwierzyłabym;-)

      Usuń
  13. Jestem za :)
    Oj ja też chciałabym co nieco przesunąć :)
    Co do czasu to od dłuższego czasu strasznie ubolewam nad stratą czasu podczas mycia zębów, czesania, prania, sprzątania, gotowania, spania (choć to akurat lubię)… toć to połowę życia się marnuje :)
    ” Czas niech się odkłada jak tłuszczyk, do spalenia na przyjemnościach” – popieram w 100%
    Sukienka prześliczna a kolor rewelacyjny akurat aby przegonić zimową nudną szarą aurę :)
    Wyglądasz prześlicznie.
    PS - zdjęcia fantastyczne i ta mgła, super.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sukienka daje po oczach, ale jak pozytywnie Ci w tej zieleni. Lubię te oversize'y.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nooo tak, zdecydowanie zbyt mało godzin w dobie mamy :P hehehe zawsze, gdy wcinam jakieś ciacha, czy lody, to wciąż żyję nadzieją, że nie pójdzie w tyłek, tylko w cycki :P hahaha :D
    Kochana jaką Ty masz sukienkę aaaaaaaaaaaaaa fantastyczna!! Taka wiosenna, przepiękny kolor! :) właśnie takich wyraźnych i zdecydowanych, brakuje mi teraz na ulicach :)
    Świetnie wyglądasz :)
    Miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci!
      A może należałoby zwisać do góry nogami żeby szło w cycki po zjedzeniu ciacha? ;-)

      Usuń
  16. te zielone rękawiczki dodają takiego pięknego uroku!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się zastanawiałam gdzie ta kiecka i nagle płaszczyk rozpięty i bum!! Wylała się jadowita zieloność;) A tak serio to świetna ta Twoja kiecka. Nie dość że kolor super to i fason bombowy! Nosiłabym!!!:) Ale z tym przemieszczaniem tłuszczyku to sobie nie myśl że taka twórcza jesteś;) Sama też na to wpadłam kilka lat temu. Jakby to było miło móc sobie ten cały tłuszcz choćby wałkiem przewałkować z pośladków ponad talię haha!:);)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! piękny kolor, jest energia :-) podoba mi się zestawienie jasnego płaszczyka z zielonymi rękawiczkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna stylizacja i piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaka wspaniała!! Cudowny kolor!!

    Z pozdrowieniami z Gdyni:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  21. Sukienka ma fajny krój a kolor jest cudny, taki żywy. Co do oponek na na nie jest rada, sport, odpowiednia dieta i do lata znikną. Myślę że dzisiaj wielu ludzi cierpi na brak czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rewelacyjna ta sukienka! Podoba mi się krój jak i jej intensywny kolor.

    Płaszcz oraz rękawiczki również wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Amazing Look

    FOLLOW my Blog!!! Maybe we can follow each other!!!
    http://rimanerenellamemoria.blogspot.de

    Gewinne eine hochwertige Kosmetik Shoostybox auf meinen Blog!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz oryginalne, nieszablonowe podejście do mody :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz oryginalne, nieszablonowe podejście do mody :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Those gloves, those gloves, those gloves! :DDD Too perfect! Love the wow factor with the bright green dress!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny fason sukienki :) pięknie w niej wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  28. <3333 such lovely dress!
    http://www.karolinagespucci.com

    OdpowiedzUsuń
  29. super look :-))

    pozdrawiam i zapraszam do siebie live-style20

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudne mgliste zdjęcia.
    A sukienka wyszła szałowa, teraz to ja zazdroszczę talentu do szycia;)

    OdpowiedzUsuń
  31. cudo! kolor sukienki jest przepiękny! <3

    OdpowiedzUsuń
  32. MGLIŚCIE, z alejką drzew - jak może się nie podobać?

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyglądasz super! I Twój pomysł z czasem bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń