czwartek, 1 stycznia 2015

Szczęśliwy zakup - zielony płaszczyk

Mój pierwszy poświąteczny post. Wcześniej się nie złożyło - albo nie było czasu, albo miałam lenia. Gigantycznego.
Jak minęły Wam święta? Nam dość gwarno i imprezowo. W Wigilię dom wypełniła rodzina, w pierwsze święto spontanicznym zrywem zorganizowaliśmy spotkanie znajomych przy grzanym winie i genialnej grze dobble, a w drugi dzień świąt udaliśmy się do kina na premierę Hobbita (niestety, ta część rozczarowała).

Oprócz tego wiadomo, podjadanie, podjadanie i jeszcze raz podjadanie, odrobina słodkiego lenistwa oraz celebrowanie wyjątkowej atmosfery.

Mam nadzieję, że i Wam ten czas upłynął radośnie, pogodnie i rodzinnie.

Zdjęcia zrobiliśmy w drodze do kina na parkingu podziemnym. Ale było zimno!

Mój zielony płaszczyk ma swoją historię i opowiem ją, a co. Szliśmy sobie kiedyś z Riko i młodym, dokądś po coś. Młodemu zachciało się pić. Weszliśmy do Marksa&Spencera po wodę, a wyszłam z tym płaszczykiem. Zobaczyłam tę piękną, intensywnie oliwkową barwę i przepadłam. I niech mi ktoś powie, że takie spontaniczne zakupy nie są najlepsze;-)













fot. Riko
Ale ale. Dziś Nowy Rok. Mnie póki co mija na rekonwalescencji po wczorajszym świętowaniu;-) W życiu tyle nie spałam.
Na moim profilu na facebooku obiecałam opowiedzieć, jak spędziłam sylwestra. Słowo się rzekło.
Tak więc spotkaliśmy się z kilkorgiem znajomych w umówionym miejscu o 22.00. Ciepło i wygodnie ubrani, zaopatrzeni w latarki i czołówki,  z plecakami na plecach wyruszyliśmy w las. Szliśmy jakieś 5 kilometrów, by wreszcie dotrzeć na plażę nad jeziorem, która kiedyś należała do opuszczonej dziś jednostki wojskowej. Tam rozpaliliśmy ognisko, piekliśmy kiełbaski, piliśmy grzańca z termosów i inne napoje wyskokowe. O północy otworzyliśmy szampana, złożyliśmy sobie życzenia i gadaliśmy o głupotach. Idealnie. Wróciliśmy o 4.00. I jedno jest pewne, tego sylwestra nie zapomnę. Był inny.
Dziś wprawdzie cały dzień dogorywam, ale było warto!

Oczywiście, korzystam z okazji i chcę Wam wszystkim życzyć, by ten 2015 rok przyniósł wiele pięknych chwil, wartościowych przyjaźni, mądrych decyzji i dużo miłości. Tym zaś z Was, którzy blogują, życzę znakomitych pomysłów i wiernych czytelników.
Całuski, Magda



 płaszcz (coat) - marks&spencer
sukienka (dress) - sh
biała bluzka (white top) - atmosphere
kozaki (boots) - intershoe 
torebka (bag) - vintage
rękawiczki (gloves) - atmosphere
futrzany kołnierzyk (fur collar) - sh 
zegarek (watch) - christmas present 



29 komentarzy:

  1. Piękny krój tego płaszcza i fajnie się prezentuje z tymi kozakami

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. płaszcz ma śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Slicznie Ci w tym zielonym płaszczyku. Najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mieliście genialnego sylwka!! Tak trochę jak na obozie tylko trzeba było wtedy z napojami się chować haha;) Gdzie to jeziorko gdzieś przy Biedrusku? Morawsko? Płaszcz przegenialny!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobny mierzyłam kiedyś w reserved i do dziś żałuje że nie kupiłam
    Piękny

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny plaszczyk... Mam nadzieje, ze pokazesz go wkrottce swietle dziennym...:)
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
  8. Fason fajowy tego płaszczyka. Kolor, niestety, nie mój. Oliwki uwielbiam ... jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Płaszczyk jest prześliczny! I kolor , i fason! Ma piękny kołnierz!
    Sukienka też niczego sobie:)))

    U mnie święta były podobne, za to sylwek juz inny;) No... takiego przy ognisku, to już nie zapomnisz! Fajna odmiana po domówce w domu:D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie dziwie sie ze przepadlas - kolor jest absolutnie fenomenlany :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny ten płaszczyk (zarówno fason jak i kolor bardzo mi się podobają) i z tymi rękawiczkami świetnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziekuje bardzo :*
    Ja robie te gify w programie photoscape, polecam :) jest prosty w obsłudze i mozna rózne przeróbki zdjęc tam robic.
    Pozdrawiam i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Doskonale Cię rozumiem kochana, u mnie też poświąteczny leń wciąż trwa :P hahaha
    Ooo tak, spontaniczne zakupy są najlepsze, ten płaszczyk jest fantastyczny, a jeszcze piękniejszy ma kolor, rzadko spotykany, a to najważniejsze :)
    A na czym byliście w kinie? :)
    Miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  14. So in love with that coat! Great color <3 Love your boots, too!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten płaszcz jest super! Kolor bajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudny kolor tego płaszczyka. Wprost zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudny płaszczyk i krój i kolor...
    Jeśli jeszcze nie życzyłam, to teraz to czynię Do Diego Roku!!! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądasz pięknie. Świetnie to wygląda: krótki płaszczyk, sukienka, kozaczki i długie skórzane rękawiczki. Masz bardzo zgrabne nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. I za wszystkie Twoje komentarze :-)

      Usuń