wtorek, 20 stycznia 2015

Roczek!

W styczniu na wielu blogach pojawiały się tematy związane z noworocznymi postanowieniami oraz podsumowania ubiegłego roku. Przy swojej słabej woli oraz braku postanowień, którymi warto byłoby się podzielić, nie zamierzam o tym prawić. Ale podsumowanie zrobię, a co! 

Mam nawet dwa powody, by popełnić taki post. Styczeń, to raz. Roczek mojego bloga - dwa. 

Tak, tak, 1 stycznia mojej wirtualnej szafie stuknął roczek.



Ding, ding, będzie przemowa. 
Po pierwsze nie zamierzam naciągać faktów - nie, moje życie się nie zmieniło, przynajmniej nie w jakiś spektakularny sposób. Nie bywam, nie otrzymuję zaproszeń na eventy, nie fotografuję się na ściankach, nie zarabiam.
Nie ta półka;-)
Ale nie ubolewam. Przecież ja tego bloga prowadzę tylko dla przyjemności. Ot, wyszarpnęłam z przeogromnej przestrzeni skrawek dla siebie, który urządzam po swojemu, który stał się moją pasją.
To również rodzaj pamiętnika. Nie jest osobistą spowiedzią i nie zdradzam z prywatnego życia więcej niż chciałabym, by widzieli czytelnicy (przypadkowi i mniej przypadkowi).
 Ale na pewno jest to jakiś ślad mojej osobowości, upodobań, odrobina światopoglądu. Ci, którzy mnie znają, z pewnością odnajdują w tym blogu odzwierciedlenie mojej skromnej osoby, ci zaś z Was, którzy nigdy w rzeczywistości mnie nie spotkali, na swój sposób mnie poznają. 
Wiem, że mam nie tylko oglądaczy, ale i czytelników, którym chce się poświęcić czas, energię i wzrok, by śledzić moje mniej czy bardziej lotne wywody. I śmiem przypuszczać, że z takich regularnych odwiedzin wyłania się jakieś wyobrażenie o mnie. O Magdzie. O fizycznej, prawdziwej osobie. Swoją drogą, nie macie pojęcia, jak mnie to intryguje! To znaczy to, jak mnie postrzegacie. Jakie słowo nasuwa się Wam, gdy myślicie: Noszę Co Lubię.

Co by tu jeszcze.
To, że odkąd mam bloga, wciąż kombinuję, co na siebie włożyć. Mam fajną kieckę, ale wbiję się w nią dopiero jutro, bo wybieram się na fotki. Tej kurtki na blogu jeszcze nie było. I tak dalej.

Inaczej oglądam prognozę pogody. Deszcz, stopień zachmurzenia oraz wiatr mają wprost nieopisane znaczenie;-) Ileż razy musiałam sobie odpuścić sesję, choć na wieszaku już wisiał przemyślany zestaw, bo lało albo było tak szaro, że niemal ciemno. Taki Zubilewicz nawet nie ma pojęcia, o jak istotnych kwestiach donosi:-)

Mam też bardzo prozaiczne spostrzeżenie. Od czasu, gdy prowadzę bloga, pulpit laptopa upstrzony jest jak łąka w lecie, dysk zapchany, a karta w aparacie kipi optymizmem - zawsze w połowie pełna! Riko mało zachwycony. Cóż...

Niech ten mały wielki jubileusz będzie też okazją do podziękowań. Przede wszystkim dziękuję moim Czytelnikom. Bez was to nie miałoby tego czaru. Nakręcacie mnie, motywujecie, głaszczecie moją próżność. Bloga piszę dla siebie. Ale przecież nie tylko. Publika musi być. Także dygnę tu teraz dziękczynnie (ach, czuję się, jakbym odbierała Oskara, hehe).
Dziękuję też Osobom, bez których szalenie trudno byłoby mi się tutaj pokazywać, czyli fotografom! Dziękuję Riko, Igorowi, Romie, Natalii, Kasi, Paulinie oraz Marcie. 

A teraz fotograficzny skrót całego 2014 roku na moim blogu!




 



























Myślę, że bywało różnie. Czyli wszystko gra, bo ja dokładnie tak się noszę - rozmaicie. Raz elegancko, raz na luzie, raz szaro, raz barwnie. Nie pokusiłabym się o sklasyfikowanie własnego stylu. Wiem za to na pewno, co mi się podoba i co lubię. I to właśnie noszę;-)

Zdarza mi się nieco eksperymentować. Decyduję się na kolory, kroje czy połączenia, których nie próbowałam wcześniej. I potem albo się w tym rozwiązaniu zakochuję, albo mówię: okej, to nie dla mnie.

Blog dał mi też okazję do zabawy. Były takie posty, w których ewidentnie dobrze się bawiłam. Na przykład w Walentynki, gdy zostałam wodną nimfą albo kibolem i kiedy na chwilkę powróciłam do dzieciństwa.

Na Waszych oczach zakochiwałam się w krawiectwie. Mogliście czytać o tym TUTAJ czy TUTAJ.
Pokazywałam Wam również swoje prace, pękając z dumy i radości. Była pierwsza i dość nieudolna, ale moja sukienka w panterkę, ołówkowa spódnica i ukochane portasy buggy.

Mogliście również zobaczyć liczne dzieła moich rąk, które lądowały na głowie jak woalka,   ten oto kwietny wianek, i inne fascynatory.

Rok blogowania, to też rok najrozmaitszych wydarzeń, które stawały się tematami postów. To obchodziłam z Wami urodziny, to gościłam w Ugotowanych, było smutno i nostalgicznie, ale także wesoło. Podpatrywaliście jak jeżdżę na rowerze, palę ognisko, randkuję lub odpoczywam na wakacjach. To przecież rok z mojego życia.

I życzę sobie, by ten nowy rok był równie obfity w pomysły i pełen zapału. Póki co nie zamierzam zaniechać tworzenia bloga, czy to się komuś podoba czy nie. Także... stay tuned!

Zaglądajcie też na moje profile. tentutaj oraz tentam


Buziak rocznicowo-noworoczny!!!






16 komentarzy:

  1. No wiesz!!!Niezła z Ciebie gwiazda! Ja już w blogosferze dobre 3 lata a nie dość że tych wszystkich ścianek obiecanych nie ma to ciągle przy współpracy z jednym fotografem a Ty masz ich kilku;);) A tak serio to ja Tobie barrrdzo gratuluję. Rok to całkiem sporo. Rok pomysłów, zdjęć i systematyczności a z tym to u różnych osób różnie bywa;) Tak czy inaczej to ja bardzo lubię tu zaglądać i będę teraz z niecierpliwością czekać na kolejne wpisy!!:) 100 lat!!!**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! mam kilkoro fotografów i jeszcze nie każą sobie płacić. Co najwyżej buziak albo ciacho;-)
      Dzięki!!

      Usuń
  2. Woohoo! Congratulations! <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję ;)
    Samych sukcesów w dalszej działalności ;)
    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Cie czytać i lubię oglądać!!! Jesteś nieprzewidywalna i zaskakująca! I taka kolorowa:)))
    I lubię Twoje dłuuugie nogi oraz pociąg do retro:D
    Gratulacje!!! Bloguj nam jak najdłużej!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna rocznica - gratulacje!
    Ja choc Cie nie znam w realu to wydajesz mi sie rowna babka, z poczuciem humoru i z wlasnym spojrzeniem na mode. Oryginalna i charakterna. Lubie Cie i Twojego bloga!
    Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
  6. Bloguj i nie przestawaj, potrafisz zainspirować i lubię Cię podglądać:)))) wielkie gratulacje i moc pomysłów na następny roczek :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja drogo Jubilatko
    Pod początkiem mogę i ja się podpisać - mimo ze blokuje ponad rok dłużej niż Ty ;)
    Nie bywam , nie otrzymuje zaproszeń na eventy, Darmowych ciuchów ani próbek , nie ubolewanie nad tym bo myśle ze dzięki temu to jest moje miejsce . Mam tak zwanna niezależność ;);)
    Chociaż .. Nie bywam u was ... Na blogach , oglądam czytam , poznaje , rozmawiam , wymieniam poglądy - i nade wszystko uważam ,ze wzbogaca to moja wiedzę o świecie .
    U ciebie bywam od postu w bluzę z albumem i wielkim łizakiem , I polubilam za indywidualność , kreatywność , i niezależność :)
    Tak trzymaj i nos co lubisz :):)

    OdpowiedzUsuń
  8. masz świetny styl. gratuluję i życzę samych sukcesów w kolejnych latach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zestawy:) Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie! Jeszcze lepszych stylizacji w Nowym Roku :))

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com
    __________________________________
    + a u mnie: zimowo, śnieżnie i trochę "smerfowo", zapraszam do wspólnej obserwacji!

    OdpowiedzUsuń
  11. życzę dalszego wspaniałego blogowania.. ; >

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zestawy:) Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję roczku;) Ciebie prowadzenie bloga nakręca do kombinowania z ubiorem a mnie nakręca do kombinoweania w kuchni. Życzę kolejnych fajnych wpisów. Kiedy byłaś w ugotowanych? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bloguj kolejne lata.Jest u Ciebie kolor, pomysły, świetne stylizacje, zabawa. Lubię patrzeć na to, co Ty lubisz nosić.
    Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń