sobota, 6 grudnia 2014

boho style fall outfit

Hej Kochani!!

Różnie o sobie myślę, mam, jak każdy, wady i zalety. Ale jedno to ja wiem na pewno - nie jestem praktyczna.
To się przejawia na różnych płaszczyznach.
W urządzaniu mieszkania priorytetem była dla mnie estetyka, nie praktyczność. Owszem, brakuje mi miejsca w kuchni na pewne sprzęty lub zakupione zapasy, ale nigdy nie żałowałam, że nie mam kompletu górnych szafek. W łazience wyjmowanie za każdym razem wszelkich kosmetyków z szafek bywa uciążliwe, ale nie mam absolutnie nic na wierzchu i to mi pasuje. O, i wszystkie ręczniki mam białe, co oczywiście nie należy do praktycznych rozwiązań, bo choć nie jestem żoną górnika, rach-ciach i ręczniki nadają się do prania.

Wolę dawać prezenty dla przyjemności niż praktyczne. Nie, że nie obdarowuję praktycznymi przedmiotami czy urządzeniami, ale mam jakąś taką większą frajdę, kiedy jest to niematerialna niespodzianka, odrobina babskiego luksusu albo coś zabawnego. Za tydzień idziemy na imprezę, która łączy 20-lecie ślubu kuzyna i jego żony oraz "osiemnastkę" ich syna. Już wiem, co dostaną, ale z przyczyn oczywistych nie mogę zdradzić. Powiem Wam już po imprezie, ale raczej to nic praktycznego.

A już w kwestiach szafiarskich pragmatyzm kieruje mną niezmiernie rzadko. Po pierwsze nie należę do osób, które:  a) na zimę zaopatrują się tylko w szare i czarne ubrania, b) skrupulatnie oceniają wnętrze torebki i liczbę przegródek przed zakupem, c) w sklepie, patrząc na piękny sweter, myślą: A czy ja mam do czego go włożyć?

Jestem estetką i po prostu jak coś mi się bardzo podoba, noszę/kupuję/wybieram to. Torba musi mnie ująć formą i kolorem (no i ceną!), zimą portki nie muszą być czarne, bo mam pralkę, a sweter, jak ładny, to coś się wymyśli, biorę i już.

Inne przykłady. Mam kilka płaszczyków na zimę z rękawem 3/4, bo lubię. Ale podwiewa, trzeba kombinować z długimi rękawiczkami.
Rzadko noszę czapki, chociaż mam ich naprawdę dużo i bardzo je lubię - ale jak zdejmę czapkę lub kapelusz, wyglądam, jakby mi na głowie kura przez dwie doby wysiadywała jaja (jak ja zazdroszczę tym, którym się fryz po zdjęciu czapki normalnie odkształca).
Czasami mi zimno, no ale wyglądam;-)
Potrafię sporo wycierpieć w temacie obuwia. Wiecie, jak są to niewygodne, ale piękne i seksowne buciki...?

Rzecz w tym, że czasem, w taką pogodę jak dziś na przykład, z zazdrością patrzę na osoby w puchowej kurtce, polarem pod szyją  i każdą szczeliną zakrytą. Im wilgoć, wiatr i chłód niestraszne. A ja się bujam w takiej wersji jaką możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej;-))
Tak mam. I już.


Dziś płaszczyk, który już kiedyś gościł na blogu. I zagości jeszcze nie jeden raz. A pod spodem koszula, cieniutka, śliska, jakaś taka szyfonowa (patrz, wywód powyżej), którą potraktowałam jak kieckę. No, dobra. pod spodem mam krótką spódniczkę, co robi za półhalkę i bluzkę z długim rękawem. Koszulę nabyłam za osiem złotych polskich i spodobała mi się od razu.
Zawsze mam wątpliwości, wiążąc się w pasie. Ale tym razem uznałam, że źle to nie wygląda.


Całe życie się człowiek uczy i głupim umrze, powiedzenie mojej koleżanki z pracy. A inna koleżanka z pracy oświeciła mnie ostatnio, że takie rękawiczki (też mało praktyczne;-)) mają swoją nazwę. Mitenki. Mnie ta nazwa brzmi bardzo erotycznie;-)))










Kozaki kupiłam kilka już lat temu, kiedy to wyjechałam z jedną walizą do Anglii. W pierwszym bezwarunkowym odruchu postanowiłam się obkupić;-)
Te buty zobaczyłam w oknie wystawowym sklepu Tamaris i jęknęłam, że chcę. Tanie nie były, więc kilka dni pochodziłam koło tematu, ale wreszcie zakupiłam.




fot. Riko

To tyle.

Ale to nie koniec. Dziś 6 grudnia, więc niezła okazja, by zaprosić Was do rozdania.
Chcecie taki zestaw?


Taką muchę?


Wystarczy, że wejdziecie na profil Lady Trik, polubicie i udostępnicie, co trzeba, a muszka i dezodoro mgą być Wasze.
Wigilijna stylizacja z kobaltową muchą może być niczego sobie;-)

Pozdrawiam Was mikołajkowo!


płaszcz (coat) - krawcowa (sewer)
koszula/sukienka (shirt/dress) - sh
szal (scarf) - nn
rękawiczki mitenki (gloves) - ?
bluzka z długim rękawem (long sleeve blouse) - atmosphere
kolanówki (underknees socks) - new look
kozaki (boots) - tamaris
pasek (belt) - sh
kapelusz (hat) - vintage
torebka (bag) - nn

30 komentarzy:

  1. no to tego - to ja Ci chyba zazdroszczę, Magda ;)
    zazdroszczę, bo ja jestem do bólu praktyczna - tak w prezentach, jak w wystroju mieszkania (już dziś u Maryli z Addicted to Passion pisałam, że świąteczne dekorowanie domu to dla mnie absurd, bo i tak będę to musiała za jakiś czas sprzątnąć, do tego czasu ścierać z kurzu, będzie mi się to pod nogami plątać, a poza tym i tak koty poobgryzają ;P), łazienki (ja mam granatowe ręczniki ;P tylko!) czy ciuchach wreszcie.
    Dlatego jasny płaszcz to coś, czego w życiu bym nie kupiła, bo umarła bym z nerwów gdybym zobaczyła, że ledwom go wdziała to się zafajdał.
    Nieeee, za nerwowa na takie akcje jestem ;P

    ale ma to minusy - takie, że zazdroszczę.
    zazdroszczę tym mało praktycznie może, ale ładnie ubranym zimą.
    Tobie, na przykład.
    i tych karmelowych kozaków (to są jedne z ładniejszych kozaków jakie moje marowe oczy ostatnio widziały!) i tych mitenek (mam jedną parę, ale nie noszę, bo marznę) i płaszczyka wreszcie.
    świetnie wyglądasz!
    i bardzo w moim stylu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też wyglądasz niczego sobie przecież;-) Ale prawda, często w czerni. I tak jest dobrze, grunt, by było ładnie podane;-)

      Usuń
    2. oj tam, daj spokój - ja to taki szary ludź jestem ;P
      mało się na ulicach zimą wyróżniam, jak już w płaszczu chodzić muszę ;P

      P.S. umarła bym zamiast umarłabym! co ja napisałam... Jezu, literówko jeno, ale wstyd taki... pięć lat polonistyki... -.-'

      Usuń
  2. kapelusz+zakolanówki = pełna moc!
    super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahajah ja mam szafę od sasa do lasa , pełna niepraktycznych ciuchów . Ale to właśnie chce zmienić , nie zostając jednak minimalistyczną klasyczką ;);)
    Fajny plasZcz :) III to cienkie i z falbanami co robi za sukienke ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardziej z tych praktycznych, ale nie nudnych :D
    Mnie męczy nadmiar, mnogość. Zawsze miałam mało ciuchów, a teraz kiedy mam ich dużo więcej, to i tak wałkuję te same w kółko, czasowo, bo potem je porzucam i wałkuję inne... Lubię prostotę, proste formy, czytelny przekaz. Czasem mnie ściąga gdzieś w bok, żeby popróbować jakiegoś szału. Lubię mieć rzedczy proste, praktyczne, ale jednocześnie oryginalne, inne niż wszyscy. Hm... :D
    Podoba mi się płaszcz, ma super formę!

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja się cieszę, że to nie tylko ja tak mam, bo już myślałam, że jestem szurnięta :D U mnie wszystko musi wyglądać, nawet, jeśli z praktycznością się mija. Właśnie dlatego od kilku lat nie mam porządnej kurtki na zimę :D Co roku sobie obiecuję, że kupię jakąś puchówkę :D
    Super połączenie płaszcza z kapeluszem, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz zakupiłam puchówkę, ale wyjmuję ją, jak już naprawdę muszę

      Usuń
  6. Śliczne butki :) Cieszę się że trafiłam na Twój blog, może zaobserwujemy wzajemnie nasze blogi? http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja staram sie laczyc estetyke z wygoda i praktycznoscia. Zwykle sie udaje;) Ale rozumiem Cie doskonale, tez mam w domu wiele rzeczy, ktore kupilam tylko dlatego, ze mi sie podobaly, a kiedy i do czego je nosic..? sprawa drugorzedna:)
    Ty pieknei wygladasz w tej swojej malo pratycznej estetyce - zebys sie tylko nie przeziebila! Swietny plaszczyk!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba ten zestaw :) a w szczególności płaszcz i kozaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. super wyglądasz :) taka poubierana na cebulkę :) ale ważne aby było ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mega oryginalna sukienka, ten żabocik dodaje jej niesamowitego charakteru :)
    Podoba mi się też kolor komina, właśnie na takie poluję dla siebie :)
    Świetnie wyglądasz kochana, jak zwykle mega oryginalnie :)
    miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha!! No jeśli chodzi o ubrania to mam tak samo! Już dawno temu zauważyłam że kupowanie praktycznych ubrań nie sprawia mi przyjemności. Przełom nastąpił w przymierzalni sklepu H&M gdzie sama bez asysty doradcy stanęłam przed wyborem czarna klasyczna marynarka z grubszej tkaniny pasująca do wielu ciuchów i i taka uniwersalna a malutki pudełkowy żakiecik też czarny ale taki fikuśny z rękawkiem 3/4. Kupiłam fikuśny żakiecik i znosiłam go doszczętnie. Jego zakup sprawił mi tak ogromną frajdę że od tego czasu zawsze wybieram to do czego rwie się moje serducho! We wszystkich innych dziedzinach jestem praktyczna do granic możliwości więc choć w tej jednej chcę inaczej:) Twój zestaw bardzo mi się podoba! Kapelusik śliczny no i mitenki, uwielbiam mitenki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tak samo, u mnie nie ma być praktycznie, ma być wystrzałowo. Kocham mitenki, w ogóle moda retro ma to coś!
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/12/happy.html

    OdpowiedzUsuń
  13. ROCZAROWUJECIE MNIE! Nikt nie zauważył, że zmieniłam kolor włosów! Nie jest to spektakularna zmiana, ale dla mnie to pierwszy raz w życiu i przeżywam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Love love love. The layers and textures and colors. So chic and cozy! <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń

  15. CUDOWNIE
    pozdrawiam,
    Ola
    Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tak i ja:)))
    Płaszczyk świetny, koszula/sukienka, bardzo, bardzo, chętnie widziałabym ją w swojej szafie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. faktycznie mało praktycznie Ci to wyszło... żartuje oczywiście, świetnie wyglądasz, wszystko idealnie do siebie dobrałaś; ja ze względów praktycznych :) nie wybrałabym takiego koloru płaszcza ale lubię podziwiać u innych!
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja każdej zimy obiecuję sobie, że od następnej będę praktyczna i kupię kurtkę puchową (ale jakoś się nie udaje;). Płaszczyk ma cudowny krój i kolor, koszulowa sukienka jest piękna - takiej i w takim kolorze poszukuję i ogólnie kapitalnie wyglądasz, chętnie bym się tak ubrała:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Love it, sweetie ^_^

    Kisses,

    Nicole

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie mi się podoba ten zestaw! Piękne buty, fajnie wyglądają wystające zakolanówki. Śliczny płaszcz, kapelusz i w ogóle wyglądasz pięknie. Co do praktyczności - o ile na zimno potrafię się ubrać ciepło i ładnie to mam problem z deszczową pogodą. Nienawidzę moknąć, ale nienawidzę też wielkich zgrzebnych przeciwdeszczowych kurtek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie!!! Co tu dużo pisać.
    U mnie się zmienia ciuchowo bez przerwy, lubię elegancję, czasem nawet na wielki błysk, czasem zwyczajnie, czasem wycieczkowo... Przede wszystkim po mojemu... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super całość! Bardzo mi się podoba, że założyłaś pasek do tej koszuli. I zawsze mi się podobały wystające podkolanówki/zakolanówki z kozaków. Kapelusik też niczego sobie! Fajnie wygląda z Twoją grzywką :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć,
    fajne sosny i okolica :)
    Miłej jesieni. Wielbiciel.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładnie wyglądasz, super kozaki.

    OdpowiedzUsuń