poniedziałek, 24 listopada 2014

koronkowa spódniczka

Nie dojeżdżam do pracy autobusami, nie stoję na zimnych przystankach, omijają mnie więc te dłużące się chwile w jesienne i zimowe popołudnia i wieczory, kiedy wieje, pada, jest już ciemno i człowiek marzy ciepłym obiedzie i swoich kapciach.
Ale to nie znaczy, że nie wiem, jak podłe potrafią być takie momenty.

Wtedy zawsze jakoś dziwnie poruszają mnie okna. Te, za którymi jest jasno, widać jakąś krzątaninę. Myślę wtedy, że tam ktoś sobie siedzi nad kawą i ciachem, nad gazetą, zmywa naczynia, sjestuje pod kocem... wiecie, domowe pielesze. A człowiek tu na wietrze, mrozie.
Co roku mam te same myśli.

Już nadeszły dni z wilgotnym i naprawdę zimnym powietrzem. Czyli znów jasne okna nie będą bez znaczenia;-)

W związku z tym, że aura iście listopadowa, coraz trudniej o zdjęcia. Te zrobiliśmy w ostatnim momencie - jeszcze było szaro, ale już prawie ciemno. Nie powalają jakością. Ale są! Mam uwiecznioną moją spódniczkę, a bardzo chciałam Wam ją pokazać.

Kupiłam ją w sh, była mi sporo za dużo. "Będę dłubać", pomyślałam. Kosztowała mnie 9 złotych i cztery godziny (!!!) przerabiania. Jestem zadowolona. Od dłuższego już czasu chciałam mieć koronkową spódniczkę, i to właśnie jakąś jasną.






fot. Riko


spódniczka (skirt) - h&m (sh)
golf (turtleneck sweater) - nn
kurtka (jacket) - nn
buty (shoes) - mango
torba (bag) - nn
pierścionek (ring) - nie pamiętam (?)



35 komentarzy:

  1. O bosz ... Jakie Ty masz piękne nogi !!! Spodniczka śliczna , ale czekam na odsłonę letnią. Nie lubie czarnych rajstop ;) taa no właśnie Moj post w czarnych rajtkach ;);) ale nie przepadam ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A rajtki czarne to ja akurat lubię. Nie cierpię za to cienkich cielistych. każdy ma jakiegoś bzika;-)

      Usuń
    2. to prawda z tymi nogami.
      zazdrosna Mar, bardzo zazdrosna.

      taaaakie łydki szczuplutkie :( pęciny takie cienkie :(

      Usuń
    3. Przylaczam sie do ogolnej zazdrosci!;) Lydki, chialabym takie....
      A spodnisia wyszla Ci piekna. Z czarnymi rajtkami jest fajnie. Inaczej. Lubie Cie taka kobieca...
      Pozdrawiam. ANka

      Usuń
    4. też się przyłączam. niesamowicie zgrabne nogi :). ja lubię czarne rajstopy. Bardzo dobrze, że dobrałaś czarne. A spódniczka prześliczna :)

      Usuń
  2. Fajnie mieć takie zdolności, spódniczka śliczna.
    I zgadzam się z Anią, zgrabne baaardzo masz nóżki. Zdjęcia bardzo klimatyczne. A ten bukiet róż - cudnie pasuje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spódniczka prezentuje się pięknie i z pewnością warta czasu jej poświęconego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy zaczynałam tracić cierpliwość, wyobraziłam sobie efekt końcowy i jakoś szło;-0

      Usuń
  4. Kwiatki pod kolor pierścionka :D
    Spódniczka i cała reszta BARDZO mi się podoba, lubię tak na czarno i jasna kiecka! TAKA kiecka tym bardziej!
    A z oknami mam identycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zauważyłaś z tym pierścionkiem! Dzięki. :-D

      Usuń
  5. Nie no nogi masz do nieba, piękne :))) podoba mi się Twoja spódnica, nawet ciekawie prezentuje się z czarnymi rajstopami :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna! Mnie się bardzo podoba w zestawieniu z czernią

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczna jest! ale udało Ci się upolować!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jestem tym pechowcem, co komunikacją podróżuje, na przystankach ciągle marznie i na pogodę złorzeczy.
    i czytając tego posta uśmiechałam się do monitora jak głupi do sera, bo myślałam, że jestem jedną jedyną osobą, która też w okna zagląda i też sobie wyobraża, co też przyjemnego (bez skojarzeń ;P bardziej mi o to sjestowanie pod kocem z książką i ciachem idzie ;P) ludzie ich posiadaczami będący robią.

    i zawsze wszystkim, którzy w tych swoich mieszkaniach już są zazdroszczę bardzo, że nie muszą jak ja przemierzać osiedla w deszczu albo stać na przystanku i wyczekiwać tramwaju, który często gęsto przyjechać wcale nie zamierza ;)

    zatem - znowu łapię się na to, że pod jakimś względem jesteś mi bratnią duszą, Magdo ;)

    a spódniczka jest bardzo, bardzo fajna!
    nie jestem fanką koronkowych spódniczek, ale ta oko marowe cieszy :)
    i powtórzę to co wyżej przyznałam - nogi, rzeczywiście, boskie :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna spódnica, zazdroszczę tej umiejętności przerabiania ciuchów. Ja mam absolutnie dwie lewe ręce w tej kwestii. Tylko guzik umiem przyszyć. A pogoda rzeczywiście potrafi być dołująca, ciesz się, że nie musisz wystawać po przystankach (chociaż ja znalazłam na to patent - zawsze dojeżdżam na PKP na ostatnią chwilę :P).

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam auto, ale często wybieram komunikację miejską, bo nie lubię szukać miejsca do zaparkowania ;) Też czasem spoglądam w oświetlone okna, gdy jestem w listopadowe popołudnie na dworze...cieszę się, że nie tylko ja ;)
    Bardzo podoba mi się ta spódnica i bukiet włożony do torby.

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie coraz trudniej o zdjęcia, wiem coś o tym, jest szaro i brak słońca ...
    Ale Ty wyglądasz fantastycznie, ładna spódnica!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno u Ciebie nie byłam, ale ostatnio czas jest o wiele szybszy ode mnie;) Pięknie napisałaś o tych oknach. Też tak mam. Zimo i wiatr kierują oczy do światła i rozmyślania o domowym życiu w ciepłych pomieszczeniach. Ale to dla mnie urok jesieni:)
    Zaraz szykuję herbatę z imbirem i biorę się za czytanie Twoich postów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna spódniczka i za jaką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Warta była dłubania! Cudnie w niej wyglądasz! Ta koronka est taka romantyczna, do tego róże... musiało wyjść pięknie:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna ta spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W tym roku pokochałam rzeczy z koronki. A spódnica będzie służyła do wielu stylizacji. Pięknie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  17. Spódniczka śliczna, tylko się Bidulko nadzióbałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna jest ta spódniczka, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie i zgrabnie - spódniczka prezentuje się naprawdę świetnie no i nogi pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  20. Obiecałam sobie, że będę do Ciebie regularnie zaglądać :) Spódnica piękna...Podziwiam za cierpliwość, ja bym jej nie miała, w ogóle mam dwie lewe do szycia. I wiesz co...? Ten pierścień masz chyba ode mnie, kupiłaś na Babim! Teraz tak się przyglądam i mnie olśniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. spódniczka super, a kobiety z kwiatami to już w ogóle mi się kojarzą iście anielsko<3

    OdpowiedzUsuń
  22. fantastyczna ta spódnica, stylizacja na plus a Ty wyglądasz w niej rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. The pop of color with the flowers is such a nice touch here <3 Fantastic lace skirt!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna spódniczka ! mam bardzo podobną w szafie i jestem zainspirowana :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam podobne odczucia co do tych jasnych okien o tej porze roku.
    Spódnica genialna, warto było cztery godziny poświęcić, no i Twoje nogi - rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dłubanina wyszła rewelacyjnie!!! Spódniczka wygląda przepięknie!
    Ale co to za sesje na torach??? Toż to niebezpieczna zabawa!!! ;)

    OdpowiedzUsuń