wtorek, 28 października 2014

Szarak

Co najmniej trzy pozytywne rzeczy dziś mamy.

Przede wszystkim, po okropnym tygodniu pełnym złych emocji, zmęczenia i frustracji, która aż rozsadzała mnie od środka, jest dobrze. To, co mnie tak gniotło, udało się przegnać jedną rzeczową, solidną rozmową. Teraz ogarnął mnie radosny spokój. Spokój nie do przecenienia.

Po drugie  zrobiłam się tu na szaro, a ja lubię szarości. Mam sporo ubrań właśnie w gamie szarości, popieli i grafitów. Ani to twarzowe, ani szczególnie oryginalne, zwłaszcza w czasach rządów szarej dresówki, ale lubię i już.

Po trzecie mam na sobie sweterek, który nabyłam jakiś czas temu w sh. Bo mi się spodobał. Kilka miesięcy później okazało się, że włochate swetry i kardigany są bardzo modne. Także wiecie, mówcie mi Prekursorka:-)
Aha, i jeszcze jedno. Są słowa w języku angielskim, które szczególnie lubię. Tak jest z określeniem "fluffy". Gdy usłyszałam je pierwszy raz, od razu polubiłam. I nie można było wymyślić słowa z brzmieniem lepiej pasującym do tego, co określa. Dla tych, którzy nie wiedzą, co znaczy "fluffy".










fot. Riko



sweter (sweater) - sh
spódnica (skirt) - sh
kurtka (jacket) - nn
narzutka z golfem (turtleneck sweater) - prezent od koleżanki (present from a friend)
torba (bag) - nn
rajstopy (tights) - gatta
naszyjnik (necklace) - tutaj 
buty (shoes) - ccc
rękawiczki (gloves) - new look

26 komentarzy:

  1. no i Ty też mnie tu futrzakiem czarujesz ;P

    ech, tak jak kratą Wam w końcu udało się mnie zarazić, tak i futrzakiem w końcu zarażę się od Was wszystkich ;P
    coraz bardziej mi się podobają, jak Was w nich oglądam ;P

    bardzo Ci ładnie w szarości - wydaje mi się, że już kiedyś, kiedyś to Ci pisałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc Szaraczku!
    Wiesz, ze ja te szarosci to zawsze i wszedzie uwielbiam! Na Tobie wygladaja wielce oryginalnie, dzieki ciuszkom, ze takie sa no, w Twoim stylu... Ten kudlacz flufiasty jest cudny, modny, cieply i wygodny. I o to chodzi;)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaaa .... Szarości me miłości me ... To kolor który do mnie wraca jak bumerang . Twoj SH owy nabytek rewelacja Prekursorko . Taki mogłabym mieć . Taki albo czarny ... Oj zima idzie , jak mnie w takie mroki ciągnie .
    A swoją droga masz bardzo kształtne xxxx pośladki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam tak z szarościami - powracają uparcie. A pośladki... to ciekawe co mówisz, bo ja tego dnia wściekałam się, że włożyłąm gacie, które zrobiły mi z tyłka naleśnik;-D

      Usuń
  4. Świetny szarak :D Zakochałam się w rajstopach - gdzie je dorwałaś?
    Co do "fluffy" : https://www.youtube.com/watch?v=j8EFVDq0crs
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za linka, haha.

      Rajstopy zakupiłam w zwykłym sklepiku z rajstopami i bielizną, ale to gatta.

      Usuń
  5. Jak dla mnie trochę za dużo tu się dzieje, i ta torebka w czerwonym kolorze mnie nie przekonuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie znowu właśnie ta czerwień absolutnie podbiła! Ale wiadomo, rzecz gustu;-)

      Usuń
  6. O takie szarości to i ja lubię, kupuję wszystko :) rajstopy cudne:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny sweterek i piekny jesienne klimat zdjec:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful layering! Love the textures! Awesome gloves <3

    – Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialna torebka, urocze zdjecia:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wiem co znaczy flafi:D
    Hehehe, a szarości też lubię od zawsze! I groszki! Więc Twe rajtki mnie urzekły...I bardzo lubię to, że jesteś trochę jakby z innej epoki...A, to narzutka, a to baskinka... Chyba byś się dobrze czuła w strojach Izabeli Łęckiej z Lalki:)))
    Już Cię widzę w takiej sukni i kapeluszu!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z innej epoko powiadasz... trochę tak. Ale czasy Izabeli Łęckiej to nietrafiona koncepcja, za to lata 40. to byłoby coś;-)

      Usuń
  11. Taki fajny sweterek w sh, no no, szczęściara z Ciebie:) Czerwona torebka to idealny akcent, a spódnica ze sweterkiem fajnie razem wyglądają (bardzo lubię zestawienie dwóch rzeczy w tym samym kolorze, ale o różnych fakturach).

    OdpowiedzUsuń
  12. Czerwona torebka do szarości - super !:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale świetnie wyglądasz! :) no i super zdjęcia :) zapraszam również do mnie na nowy, halloweenowy post! Jestem ciekawa co sądzisz :) pozdrawiam!

    http://mowminessa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że do szarości dołożyłaś tę czerwoną torebkę :) Lubię takie puszyste swetry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O, a ja miałam takiego włochacza ok...15 lat temu(?), tylko błękitny był i mi się zgubił gdzieś przez te lata.

    Ze względu na szarości, fasony i Ciebie - wpadam w zachwyt z lekka okraszony zazdrością (ach, znowu wspaniała kiecka!!!!) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja miałam... I nawet samo go sobie udziergałam... I też przepadł...
    Pięknie Ci w szarościach i nie tylko... no i powtórzę, bardzo zgrabnie się prezentujesz w ołówkowej spódnicy.

    OdpowiedzUsuń
  17. świetnie wyglądasz, piękny sweterek ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Szarości pociągają mnie coraz bardziej!!! Więc zestaw jak najbardziej przypadł mi do gustu :D
    Podobają mi się strasznie Twoje rajstopki!!! Ciekawe, czy będą jeszcze w Gatta???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to tegoroczna kolekcja. W sklepiku, w którym je kupowałam mogły być na przykład od wiosny albo od zeszłego roku. Próbuj.

      Usuń