środa, 10 września 2014

babie lato

Uwielbiam taki przejściowy czas pomiędzy latem a jesienią - o ile nie leje i nie wieje. A ostatnio pogodę mamy piękną i cieszę się nią jak dziecko.
Powietrze pachnie niesamowicie, las zaprasza do licznych wizyt, słońce tworzy zdumiewające miraże.
W ostatnią sobotę tradycyjnie pojechałam na kurs krawiecki. Moja guru Ewa z przyczyn niezależnych od niej spóźniła się. Czekałam na nią około kwadransa. Nic straconego - podziwiałam jak mgliste, nasycone porannym słońcem powietrze wypełnia Wildę (dzielnicę Poznania), rozbija się o lśniące wilgocią kocie łby, jak kamienica spływa kaskadami pięknych jeszcze pelargonii i surfinii, jak młoda dziewczyna sunie na rowerze z koszem pełnym wrzośców. Małe, ładne zdarzenia.

I chyba wszystko to dobrze na mnie wpływa. Jeszcze nie tak dawno żaliłam się Wam na kiepski stan ducha i brak pomysłów na cokolwiek.  A teraz? Uprzejmie donoszę, że kipię pomysłami! Narzekać mogę jedynie na brak czasu. Ręce same się wyrywają, chciałabym szyć, robić fascynatory, zmieniać coś w mieszkaniu, a tu jeszcze dobra książka czeka przy łóżku, koleżanka wabi "kijkami", tylu znajomych, których dobrze byłoby zaprosić na pyszną kolację... i kiedy to wszystko zrobić?? Wolę jednak taki poziom nakręcenia niż niepokojącą pustkę.

Dzisiejsze zdjęcia zrobiliśmy podczas wypadu do lasu po liście, bo dziecię musi zebrać materiał do zielnika.
Sukienka występowała już w kompletnie innym wydaniu, kamizelkę i kapelusz tez już prezentowałam. Pierwszy raz natomiast pokazuję Wam torbę, którą mam po Mamie. Bardzo często ją nosiła, mocno mi się z nią kojarzy. Jest cała z solidnej skóry i moim zdaniem dość wyjątkowa.













fot. Riko


sukienka (dress) h&m
kamizelka (vest) - nn
kapelusz (hat) kangol design
bransoletka (bracelet) ?
sandały (sandals) - zara
torebka (bag) - moja mama (my mum)

Trzymajcie się ciepło! Korzystajcie z każdej jeszcze słonecznej i letniej chwili, wietrzcie jednak swetry i kurtki, bo jesień jednak się zbliża.

W wolnej chwili wpadnijcie TUTAJ

21 komentarzy:

  1. torba jest ciekawa !! a kamizelka zaskakuje , ze z tyłu jest krótsza :D super!

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się prostota tego zestawu.
    jest ciekawie ale spokojnie - i w moim, lekko bohemą trącącym stylu :)

    torebka najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się bałam, że nikt nie wyłapie tej nutki boho;-)))

      Usuń
  3. gdy idę do lasu zawsze zakrywam całe ciało, mam obsesję na punkcie kleszczy i innych robaków ;)
    super wyglądasz, kapelusze są idealne dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, prosciutko, ale dodatki pieknie podkrecaja calosc:) Troba-pamiatka bardzo oryginalna... A w kapeluszu Ci bardzo twarzowo:)
    Oj przypomnialas mi moje mlode lata i wyprawy po liscie, kwiatki i inne roslinki "do zielnika"...;)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie tylko torbę masz wyjątkową! Kamizela też wymiata! Fajnie się komponuje z sukienką:))
    I synuś tez fajny:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zestaw świetny, a torebka OBŁĘDNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny zestaw i promienne zdjęcia! :) a torba genialna :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. cieszę się ze wena wróciła :)
    dbaj o torbę bo jest wyjątkowa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Cię w Liebster Award:D

    OdpowiedzUsuń
  10. klimatyczne zdjęcia. :) #haveaniceday
    http://hallozuzia.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Też lubię ten okres przejściowy między latem, a jesienią, o ile nie ma pluchy :) Wyglądasz świetnie. Torebka jest cudna, taka vintage ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta torba jest piękna, wspaniała pamiątka...
    Jesień z roku na rok lubię coraz bardziej (od kiedy nie chodzę do szkoły bo wtedy wrzesień nie kojarzył mi się dobrze), choć teraz u mnie fatalna pogoda.... czekam na słońce !

    OdpowiedzUsuń
  13. tak, ten okres przejściowy jest magiczny. mimo to z utęsknieniem czekam na jesień :) wyglądasz wspaniale !
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kocham wrzesień! Najbardziej ze wszystkich miesięcy w roku, bo mam wtedy urodziny, a wierze, że czas w którym się przyszło na świat jest szczególny, daje kosmicznego kopa. Ja mam zawsze o tej porze roku najwięcej optymizmu, zapału i energi. Takie proste sukienki jak ta czarna baaaardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa kamizelka :) Prosta, czarna sukienka super się prezentuje z dodatkami. Torba taka trochę orientalna :)
    Też mam czasem taki zapał do wszystkiego (rysowanie i wyklejanie w dzienniku, pisanie listów, ozdabianie pokoju, DYI, dużo sportu itd...), ale przy takich twórczych napadach orientuję się, że doba jest najzwyczajniej za krótka. Ciężko to wszystko ze sobą pogodzić...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, gdyby tak rozdawali 48-godzinne doby... brak czasu potrafi podciąć skrzydła.

      Usuń