sobota, 16 sierpnia 2014

zapomniana bluzka z baskinką


Bardzo często, kiedy przeglądam inne blogi, zastanawiam się na przykład, jaka wysoka jest ta dziewczyna,  jaki w rzeczywistości ma rozmiar - czy taki, jak wydaje się na zdjęciach. Albo myślę sobie: o, chyba bym się z nią dogadała. Tak, bywa, że piszecie  coś, co jest niejako zapisem moich własnych spostrzeżeń, coś pod czym podpisałabym się obiema rękami. Najdziwniejsze jednak było, jak kiedyś wyobraziłam sobie głos jednej z blogerek;-)

Też tak macie? Dany bloger kojarzy Wam się jakoś, budujecie sobie pewien obraz osobowości blogera, którego często i od dawna odwiedzacie? Ja tak mam. Już trochę poznałam te osoby, które regularnie odwiedzam i wiem, że ta jest dowcipna i ma dystans do świata, ta pisze tylko o modzie bez luźnych refleksji, inna jest ciekawa świata i czuć to w każdym poście, a jeszcze inna wydaje się niedostępna i nie z mojej bajki, ale świetnie się ubiera.

Ciekawa jestem, jak myślicie, jaki ja mam wzrost, rozmiar czy osobowość. Nie musicie mi odpisywać (będzie bezpieczniej;-)), po prostu zastanawiam się, tak o.






Dzisiejsza stylizacja jest zainspirowana sukienką mojej koleżanki z pracy. Wystroiła się w sukienkę z baskinką i olśniło mnie, że mam w szafie bluzeczkę w tym stylu i o niej zapomniałam. Dobrze, że zdążyłam przed końcem lata;-)
Spódnica była długa i bardzo wąska, więc poruszałam się w niej jak gejsza. Wiecie jak to jest - w sklepowej przymierzalni wszystko jest ok, a potem w normalnym ruchu i użytkowaniu okazuje się, że coś się nie sprawdza. Ale nic to! W 15 minut zrobiłam sobie krótszą wersję i czuję się w niej wybornie. Kroki też mogę dawać całkiem zamaszyste;-)




















fot. Riko

spódnica (skirt) - fashion pride
bluzka (blouse) - new look
buty (shoes) - nn
torebka (bag) - vintage
bransoletka (bracelet) - TUTAJ

21 komentarzy:

  1. Po kilku latach blogowania wiem tyle, że pozory mylą jak cholera, łatwo w necie wykreować co się chce. I że trudno poznać człowieka w realu (mam na myśli głębszą realcję, znajomość) a co dopiero po blogu... Zaczynam się też bać niektórych blogerek, zdążyłam się straszliwie naciąć. Staram się nie mieć żadnych oczekiwań w stosunku do blogerek, bo sama chciałabym, żeby nikt niczego w związku ze mną nie zakładał jako oczywistość.
    Ty? Masz ze 170 cm wzrostu lub więcej, rozmiar 38/40, rozm, stanika
    85C, a buta...38????? :D Osobowość? Hm...wydaje mi się, że dogadałabym się z Tobą, nawet jak miałybyśmy odmienne zdania na jakiś temat i nie byłoby fochów. Nie będę się rozpisywać, ale lubię takie tematy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądrze mówisz, kobieto. I muszę Ci powiedzieć, iż wiedziałam, że zareagujesz. I ja też myślę, że dogadałybyśmy się. Jesteś normalna laska, tak to widzę.
    Co do moich wymiarów i rozmiarów, to powiem Ci, że masz oko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty mi się przede wszystkim kojarzysz z taką... swoją kobitą ;P no wiesz, konkretna się wydajesz bardzo.
    rozgadana, temperamentna, ale taka, co to zawsze swoje zdanie ma i nie boi się go wyrazić.
    chyba za to Cię polubiłam, chociaż przecież Cię nie znam ;)

    a, ale zawsze wydawałaś mi się niższa - gdzieś tak w granicach moich 165 centymetrów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, wiele osób postrzega mnie jako rozgadaną i temperamentną, niby coś w tym jest, ale tak naprawdę w domu jestem dość milcząca.
      I jestem od Ciebie wyższa;-)) Ale w sumie fajna zabawa, tak czytać, jak ktoś Cię widzi, dowodzi to też tego, że na zdjęciach nigdy nie pokażemy dokładnych proporcji.

      Usuń
  4. Ja lubie Cie bo wydajesz sie byc prostolinijna i szczera w opiniach. Nie owijasz w bawelne. Masz fajne poczucie humoru ale tez jak trzeba to jestes stanowcza i masz wlasne zdanie. Co do wzrostu, wagi- chyba jestes dosc drobna....Tak Cie widze. Ale tak jak pisala Sivka - w necie nie trudno o przeklamania...
    A zestaw - no bardzo kobiecy - baskinka ma to do siebie, ze zawsze "zrobi" stylizacje taka...po babsku;) A Tobie to bardzo pasuje!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. rowniez kreuje sobie w glowie obraz blogerow choc prawie ich nie znam, sama wiem ze z tego co piszę na blogu to jakies 20% tego co się u mnie dzieje, bo np z chwilą gdy poszlam do pracy napiszę tylko tyle, ze znalazlam pracę a nie uczucia, emocje i te pierwsze chwile w niej bo uwazam ze i tak tego nikt nie przeczyta, a czasem po prostu wolę zachowac to dla siebie.

    Wygladasz mi na ponad 170cm i na taką przyjazną osobę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że też tak mam! Ale to chyba każdy. Osobiście myślę, że jesteś ciekawą osobą, która nie boi się wyrazić własnego zdania.;)
    PS! Świetny outfit. Ta spódnica idealnie podkreśla Twoją figurę!

    Pozdrawiam,
    www.klaudiakulakowska.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czasem czuję, że mogłabym się zaprzyjaźnić z daną osobą tylko po zdjęciach i sposobie pisania. Ciekawe czy to się sprawdza w rzeczywistości :)
    Baardzo podoba mi się twój zestaw. Spódnica niebezpieczna bo opięta i w paski ale ty wyglądasz w niej super. Warto też wracać do baskinek. Idealnie się z tą bandażową wręcz spódnicą zgrała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podoba mi się określenie "bandażowa" ;-)

      Usuń
  8. Spódniczka prezentuje się bosko, bardzo mi się podoba !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez tak mam, jak opisujesz
    Jedne Lubie bardziej inne dziewczyny mniej, czasami myślę - o masakra, ale pieprzy,a czasami - szkoda,że nie mieszka bliżej ;)
    I tez czuje w moja str sympatię lub antypatie
    JAK w realu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie budowanie sobie wyobrażenia o innych to chyba normalna sprawa. Czesto samoistna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wyglądam na zdjęciach na dużo wyzszą. Gdy spotykam się z moimi czytelnikami, to sa zaskoczeni, ze jestem taka malutka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie chyba odwrotnie, zdjęcia odbierają mi wzrost i skracają mi nogi. Ale ja się cieszę;-) Czyli wszyscy są zadowoleni, hehe

      Usuń
  12. Też tak mam, chociaż informacje zebrane w internecie są tak wyrywkowe i czasem odrealnione, że nasze oczekiwania mogą bardzo odbiegać od rzeczywistości. Jest kilka osób, które chciałabym poznać i się dowiedzieć jak to z nimi jest "na żywo" ;) Wydajesz mi się taką sympatyczną "dziewczyną z sąsiedztwa", która przede wszystkim nie zadziera nosa i z którą można się dogadać. I szczerze wątpię, żeby to się nie sprawdziło w realnym świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zapomniałam o zestawie! Bardzo mi się podoba. Jak lubię Twoje kolory, tak uważam, że tym razem podkreśliłaś bardzo dobrze swoją figurę! I ta torebeczka to genialny dodatek, taki z charakterem ;)

      Usuń
  13. rowniez tak mam :) ludzie np mowia mi ze wydaje sie bardzo wysoka a mam zaledwie 166cm wzrostu :)
    fajna stylizacja ja tam kocham bluzki z baskinka:)

    Obserwujemy?:)
    http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie i elegancko! świetne dodatki:*)

    OdpowiedzUsuń
  15. O no i widzisz! Zawsze mi piszesz że jestem drobinka a mam prawie 170, jak założę szpilki to się czuję jak wieżowiec haha;)) No i wcale nie jestem chuda mam spory zadek, w mojej rodzinie wszystkie kobitki mają spore zadki haha;)) Ty wydajesz mi się spoko babka z dość silnym i niezależnym charakterem co w ludziach cenię! Ale wiesz muszę Cię rozczarować bo sama się czasem rozczarowywałam gdy po blogu spodziewałam się miłej dziewczyny a zderzyłam się z rzeczywistością panny złośliwej plotkary i obgadywaczki, panny paczcie na mnie jaka jestem piękna i takie tam...Zestaw super, bardzo kobiecy. Urzekła mnie torebka i słoneczne przebłyski na zdjęciach, które tak uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 176 cm i nie pytaj, jak ja czuję się na obcasach;-)

      Usuń