niedziela, 3 sierpnia 2014

sukienka po liftingu

Najpierw spieszę Wam donieść o jednej sprawie. Otóż przez prawie tydzień będę sama, samiuteńka w domu. Mam już trochę lat, ale taka sytuacja zdarza mi się po raz pierwszy w życiu;-) Kiedy mieszkałam z rodzicami, to mnie nikt na tak długo samej nie zostawił, potem to już miałam Riko, potem dziecko, i tak to się układało, że nawet jeśli ktoś wyjeżdżał, to ja zostawałam z innym kimś.

Moje chłopaki mają męski wypad w Tatry (trzymajcie kciuki, bo jutro planują "zrobić" Rysy), a ja pozostałam, by wieść prozaiczne życie statecznej pani domu i człowieka pracy.

Hola, jakie tam prozaiczne!! Dobra, do pracy będę chodzić, ale poza tym zamierzam ten tydzień spędzić kompletnienie inaczej niż według dobrze znanego schematu. Nie ma takiej opcji, bym przez ten czas gotowała. Przewiduję beztroskie spacery z psiapsiółkami bez konieczności rezygnowania z życia rodzinnego lub tej myśli z tyłu głowy "a co z młodym?" W planach jest też pewna specjalna sesja zdjęciowa, ale w tym temacie nic nie zdradzę (nie, nie naga;-)) No i jeszcze długa lista miłych pomysłów.

Nikt nie skusi wieczornym filmem, więc będę szyła/pisała/blogowała/serfowała. Nie ma ryzyka, że ktoś zaśnie przede mną i zacznie chrapać, więc mogę na luzie czytać książkę do woli. Nikt nie bałagani, więc dom wiecie, jak pudełeczko;-) To oni wyjechali, ale i ja mam słodkie wakacje;-D

Jasne, że już tęsknię za nimi, dziwnie mi bez nich, ale wrócą przecież, a co ja tu sobie zaznam samotności, to moje.

Mam pierwszy dzień tej samotności za sobą i muszę powiedzieć, że minął mi on bardzo twórczo. Efekty twórczości niebawem. W każdym razie wyglądało to tak: ja, dobra muzyka w tle, wentylator ratujący życie w upale i dzika radość, że spod palców wychodzi coś ciekawego.

Przynudzam?
No to daję zdjęcia.


Sukienka przeszła pewną przemianę. Dokonałam jej metodą aplikacji opisaną dokładnie już wcześniej tutaj. Tam zakrywałam plamę, tu zaś niechciane logo GAP,  o takie jak to drugie od góry. 
Nie lubię ubrań o sportowym charakterze, a ta sukienka z wielkim logo GAP na biuście  taki właśnie miała styl. No to siup: t-shirt z fajnym motywem, maszyna do szycia, chwilka roboty i sukienka wygląda tak. Dla mnie lepiej.
Tak w ogóle to podoba mi się jej krój. Jest wygodna, ciekawa przez to, że ma dłuższy przód i mocno casualowa przez wiązanie w pasie i kieszenie.

 


Drewniaki i torebkę już znacie. Ale nie znacie zegarka. Wygrałam go w jakieś śmiesznej promocji usług bankwych w Galerii Centrum w Poznaniu. Przechodziliśmy tam z Riko, zaczepiła nas jakaś hostessa, proponując udział w zabawie i obiecując zegarek. Zwykle macham ręką na takie bzdury, ale byliśmy w jakimś takim pozytywnym nastroju i zgodziliśmy się pomachać przy jakimś wielkim dotykowym ekranie. I tadam, dali zegarek;-) Mogłam nawet wybrać kolor spośród czerwonego, niebieskiego, pomarańczowego, fioletowego i żółtego właśnie.








fot. Igor 

sukienka (dress) - GAP (sh)
zegarek (watch) - geneva
sandały (sandals) - nn
bransoletki (bracelets) - nn
okulary (sunnies) - biedronka;-)
torebka (bag) - nn

27 komentarzy:

  1. Oj, to korzystaj, korzystaj.
    Ja tak sama samiuteńka to nigdy nie zostałam, teraz nie ma dzieciaków, jestem z mężem, nie powiem fajnie jest, ale samiuteńka jeszcze nie zostawałam:))
    A sukienkę masz świetną, i zegarek też, baaardzo mi się podoba:)), ja jeszcze nigdy nic nie wygrałam:((
    Pozdrawiam.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, czyli to nie jest takie dziwne, że nigdy sama w domu nie byłam. Ufff;-)

      Usuń
  2. ej, świetnie ta sukienka wygląda z tym nadrukiem!
    dobra robota :)!

    i buty mi się podobają bardzo!


    no to korzystaj, korzystaj z "wolnego" w domu - ile odpoczniesz, tyle Twoje :)

    buziakuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę jaka pomysłowa jesteś!!! Sukienka wygląda genialnie:):) Mnie się czasem przytrafi taki dzień samotności, trochę mi dziwnie wtedy no i po przeprowadzce nie mam psiapsiółek ale jestem dość samodzielna i też poświęcam się pracy twórczej i czytaniu;)) No i Kicia mi towarzyszy więc nie jest źle no i nie ma prania i sprzątania!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, nie ma sprzątania! I innej krzątaniny. Jest za to więcej czasu na przyjemności i działanie

      Usuń
  4. No proszę. Taka nowa sytuacja, ale pewnie będziesz z niej bardzo zadowolona. Już jestem ciekawa efektów twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokażę te efekty jeszcze w tym tygodniu. Też jestem podekscytowana;-)

      Usuń
  5. Wspaniałe rozcięcie przy sukience! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się naszywka, fason sukienki też spoko, a najbardziej kieszenie :)

    Ja czasem jestem sama przez dzień, kiedy mój syn wybywa do babci autobusem. Męża czasem nie ma po dwa tygodnie(jak ostatnio), czasu dla swojego tworzenia mam dużo, takie mam wrażenie. Nie mam tu takich osób które mogłabym lub chciała nazwać przyjaciółkami, raczej jestem aspołecznym odludkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna sukienka :) Ładnie Ci w tym kroju !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie, to normalka... Mam męża żołnierza, często bywałam sama;)
    A kiecki Ci zazdroszczę szczerze! Lubię takie nieoczywiste. I fajnie z nią pokombinowałaś:)))
    Korzystaj ile wlezie z luzu;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Ty nie wiesz jak ja Ci zazdroszcze! moj maz to spoko facet i jak mi sie nie chce to nie gozuje, idziemy cos zjesc, jak potrzebuje psokoju to mi go daje i idzie na gore (mamy dwupietrowe mieszkanie) ale jakby mi ktos powiedzial. ok agata zostajesz sama w domu na tydzien - sprzatam se cale mieszkanie, biore dwa dni urlopu i obijam sie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Riko też spoko, jeszcze mi się nie zdarzyło, by mnie w czymkolwiek ograniczał czy czegoś oczekiwał w stylu "powinnaś". Ale nawet jeśli wyjdzie na chwilę to nie to samo;-) Taki tydzień to dopiero jest coś;-)

      Usuń
  10. Śliczna sukienka!

    http://hiddenndreamms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Beautiful in its simplicity <3 Awesome shirt!

    – Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny, wakacyjny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne zdjęcia:)
    Zapraszam również do mnie:) http://lovegoodmorningstyle.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna sukienka!

    pozdrawiam!
    jesuswannatouchme.

    <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomysłowa jesteś, ja nie wpadłabym na taki pomysł, świetnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem sobie w stanie wyobrazic jak beztrosko musisz sie czuc sama :)
    Milego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a mi osttanio tak potrzeba takiej samotności! Zazdroszczę ;d
    BArdzo podoba mi się fason sukienki, wyszła świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny pomysł na odmianę sukienki i na urlop od codzienności;)

    OdpowiedzUsuń