czwartek, 21 sierpnia 2014

powiało chłodem, kurteczki w ruch!

 Na niemal wszystkich blogach jest o zbliżającej się jesieni. Nie będę się wyłamywać.
Po pierwsze muszę powiedzieć, że cały mój umysł broni się przed jesienią i wypieram fakty: że jest chłodniej, że dzień znacznie krótszy, że podręczniki do szkoły dla Dziecia zakupione, że wszędzie w promocji tornistry, a sklepy obuwnicze zapraszają po pełne, ciepłe buciki. Póki co jestem obiema nogami w lecie. Widać zresztą po sandałkach;-)

Ciała jednak nie oszukam. Jest mi zimno, energii jakby mniej, powieki ciągle jakieś ciężkie i po głowie chodzi mi jesienne menu, parujące, gęste zupy na ten przykład.

Post jednak, wbrew pozorom, nie pójdzie w tony narzekania i użalania się nad przemijaniem. Oj tam, każda pora roku ma swoje dobre strony i tego będę się trzymać!
Ja uwielbiam taką wczesną jesień. Mam przyjemne skojarzenia z tym czasem.  Chyba nigdy piękniej nie pachnie las. W weekend przemierzałam las rowerem i grzybnia pachniała tak intensywnie, że zaciągałam się tym wilgotnym i pachnącym powietrzem jak wariatka. To też czas, kiedy moja dusza młodnieje i się zakochuje. Ona po prostu wie, że to pora długich spacerów, zamglonego powietrza rozpraszanego ulicznymi latarniami, chęci przylgnięcia do kogoś... wprawdzie ja od lat z tym samym Kimś, ale to nie przeszkadza, by ulec pewnej magii.
I nie mogę nie wspomnieć, że i ciuchowo można szaleć. Mam sporo ubrań, które noszę tylko w tym okresie i wprost nie mogę się doczekać, aż je włożę. Nie bez  żalu schowam letnią garderobę, szczególnie, że wielu rzeczy nie zdążyłam ponosić, ale swetry i parki też mają swoje uroki;-)

Rozgadałam się...


Na zdjęciach widzicie moją dyżurną kurteczkę, którą wkładam w chłodne letnie dni. Pasuje i do spodni i do niektórych długich sukienek czy spódnic. Bardzo ją lubię, bo ma uniwersalny kolor i dość ciekawy krój.











Mam też na sobie oversize'ową bluzkę, którą zakupiłam za grosze w lumpeksie. Na plecach jednak naszyłam sobie tekst, który z kolei wycięłam z jakiegoś męskiego t-shirtu. Jak pierwszy raz to przeczytałam, uśmiałam się;-) Uznałam, że mogę łatwo dodać dość nijakiej bluzce trochę dowcipu.

 




 fot. Natalia - dziękuję!


spodnie (pants) - h&m
bluzka (blouse) - sh + diy
kurteczka (coat) - h&m
czapka (hat) - sh
szal (scarf) - sh
zegarek (swatch) -   reserved
torebka (bag) - sinsay
sandały (sandals) - zara

11 komentarzy:

  1. oj, jak Ci fajnie w tym.. kaszkiecie? bo pierwsze co mi przychodzi do głowy, jak patrzę na tę czapkę, to to, że jest to kaszkiet ;P

    ja też marznę.
    ale również lubię taką wczesną jesień.
    bardzo.
    lubię zapach wczesnojesiennego powietrza.
    do lasów, to ja się już nie zbliżam o tej porze - wszak to czas, kiedy zaczynają się pojawiać w nich muchomory, a ja się ich boję ;P
    ale spacery w ciepłym swetrze i wyjścia na ciepłą, smaczną kawę do ulubionej kawiarni uwielbiam w takie dni :)

    jeszcze będzie ciepło, tak czy siak, zobaczysz! Nie gadajmy o jesieni, bo jeszcze przymrozki przywołamy ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Największą zaletą Twojego bloga jest jego autentyczność :) Takie lubię najbardziej, będę odwiedzać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez nie przejmuje sie jesienia, tak jak Ty staram sie widziec plusy tej trudnej pory roku. Byleby tylko nie lalo, a bedzie git.
    Ciuchowo lubie ciezkie buciory, dlugie parki i swetry z golfem;)
    A dzis u Ciebie lubie piekne, jesienne kolory, oryginalne nakrycie glowy i to, ze do tego wszystkiego wciaz jeszcze letnie sandalki...;)
    Buzaiki. Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem te neonowe odcienie mi się nie podobają, strasznie dają po oczach, wolę na Tobie róże, brzoskwinki i morele ;)
    Parka jest super, ale jeszcze lepsze są sandały! A w duecie to już w ogóle superowo, chociaż trudno już w sandałkach śmigać w tej temperaturze :( Każda pora roku ma coś w sobie i chociaż jestem ciepłolubna uważam, że nasze 4 pory roku to idealne rozwiązanie. Zimą docenia się lato, latem (zwłaszcza w upały) marzy się o zimie :P Ciekawie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna czapeczka, niby cieplejsze zestawienie ale nadal letnie :) bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wczoraj spacerowałam w sukience na ramiączkach , a dzisiaj założyłam sweter i nie powiem żeby było mi gorąco…

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne połączenie! bardzo do Ciebie pasuje :)
    i dobrze że stonowany strój rozjaśniłaś żółtymi dodatkami - to znak, że lato mimo wszystko jest jeszcze z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. niezłe zdjęcia :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na zdjęciach widać już przedjesienne złote światło. Ten żółty do tego światła bardzo pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie się Ciebie czyta :) A jeszcze fajniejsze jest to, że przyjemność czytania idzie w parze z przyjemnością oglądania :))) W żółtym kolorze zawsze drzemie energia, tak więc zestaw bardzo pozytywnie wzbogacony :) A jesień ... ja ją kocham i czekam z na nią z dziecięcą radością !

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę nakrycia głowy ...ja nie mam , fajnego nakrycia głowy ...i te kolory : ŻÓŁTY !!!! a torebka ...coś pięknego...

    OdpowiedzUsuń