niedziela, 10 sierpnia 2014

candy girl

Nie jest dobrze.
Wyglądam jak landrynka, mało tego, nie był to przypadek, tylko celowy zabieg. Poszłabym dalej, to znaczy gdybym miała błękitną czy inną pastelową torebkę, nie zawahałabym się jej użyć, nie posiadam jednak takiej.

Gdyby mi ktoś jeszcze kilka lat temu powiedział, że wbiję się w taki ciuszek, zdecydowanie pokiwałabym głową. O nie, nie ze mną te numery. A tu proszę, róż jak nic.

Ponoć kobiety na starość zaczynają lubić róże i fiolety, czy nadszedł już mój czas? hehe, nie, po prostu nabyłam sukienkę, która mnie urzekła, ale szafa wciąż pozostaje wielobarwna i nie jakaś infantylna.







Aha, kiecunia jest pamiątką z tegorocznych wakacji. Mówiła do mnie,  a ja nie miałam sumienia udać, że nie słyszę;-) W tym samym sklepie zakupiłam niebieski zegarek.











autorką zdjęć jest moja osobista Misjonarka 



sukienka (dress) - reserved
torebka (bag) - nn
zegarek (watch) - reserved
korale na ręce (wrist wrap) - sklepik z pierdołami w Toruniu (souvenir shop in Toruń)
szpilki (heels) - TUTAJ


19 komentarzy:

  1. Drugie zdjęcie to mój faworyt, a po głębszym namyśle stwierdzam, że nazwałabym tą stylówkę - wariacja na temat pasteli i urzeka mnie ona od początku do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna sukienka, piękny intensywny róż i myślę że w każdym wieku kobieta sięga po właśnie ten kolor ;)
    jootkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładna jest!
    a Tobie w różu uroczo - poza tym nie wiem, dlaczego miałabyś nie flirtować z różem ;P dla brunetek i blondynek on jest stworzony przecież!

    szpilki też mi się podobają wielce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do starości to jeszcze masz drugie tyle lat do przeżycia:) Spoko ten róż, nawet bardzo, sukienka bardzo ładna, niczego jej nie brak, niczego nie ma za dużo. Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ładnie udawać że się nie słyszy jak ktoś/coś do nas mówi:)))
    Też bym odpowiedziała, bo kiecka świetna:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe, czy ja kiedyś przekonam się do różu ;)
    super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hm....korzystnie wyglądasz w tych kolorach :) i muszę przyznać, że masz bardzo zgrabne nogi !!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienka z pewnością nie jest infantylna. Jest ładna. Fajnie dobrałas do niej kolor bucików.

    OdpowiedzUsuń
  9. Młoda, zgrabna, śliczna i o starości coś tam skrobie. Pięknie wyglądasz i to bardzo w różu. Ja też lubię od czasu do czasu, a mam znacznie więcej lat od Ciebie... I kto nam zabroni?

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja uważam, że ta sukienka bardzo ci pasuje ;) też nie lubię różu, a mimo to kupiłam sukienkę właśnie w takim kolorze :D Pozdrawiam`

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna ta sukienka i ten kolor cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  12. Noooo landrynkowa dziś , ale czasem i tak trzeba sobie dowodzić ! I uważaj , co i gdzie do ciebie mówi , albo komu to ujawniasz , bo na to serwuje sie neuroleptyki ;);)

    OdpowiedzUsuń
  13. dopóki mnie nie zamkną, jest ok;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolory są stworzone dla Ciebie! Znasz w tym temacie moje zdanie ;) Pięknie, promiennie :)
    Wydawało mi się, że dodałam Twojego bloga do obserwowanych i przegapiłam nowe posty :/
    Ale nadrabiam i na szczęście wiem jak dodać bez zakładki obserwatorzy więc zaraz to załatwię ;)

    OdpowiedzUsuń