niedziela, 1 czerwca 2014

białe spodnie i czarna kamizelka oraz dziecięce procenty

Jakoś trudno byłoby mi zacząć od czegoś innego niż Dzień Dziecka, skoro dzisiaj 1 czerwca. Po pierwsze, absolutnie wszystkim wysyłam wielgachny uśmiech i uścisk. Poza tym życzę Wam przewagi dni wesołych, radosnych i beztroskich nad tymi przytłaczającymi ilością obowiązków i problemów oraz przeżytych w dzikim pędzie.

      Swoją drogą, zastanawiałam się, ile w nas, dorosłych jest dzieci. Pewnie każdy z nas ma w sobie inny pierwiastek dziecięctwa i inaczej się on objawia, ale jednego jestem pewna - im więcej tego mamy, tym jesteśmy szczęśliwsi. Bo dziecko w nas każe nam być spontanicznym, śmiać się bez sensu, wygłupiać i wywracać do góry nogami hierarchię ważności czynności i spraw. 
     Myślę sobie, że we mnie ostatnio jakoś mało tego dziecka, ale nadchodzą wakacje, zdarzy się urlop, słońce, liczę zatem, że to pobudzi tę niedojrzałą, wyluzowaną i zabawną część mojej osobowości;-) Czego i Wam życzę.

Właśnie mnie olśniło, że w spodniach, które dziś Wam tutaj pokazuję, spędziłam chwile na maksa dziecięce. Otóż byłam w nich na ślubie mojego brata. Po pierwsze zaśpiewałam podczas ceremonii, czego dziś nie miałabym już odwagi zrobić, naprawdę szaleństwo! Po drugie zaś, już podczas imprezy, miałam okazję uśmiać się tak, że łzy mi leciały. Wesele odbywało się blisko Jeziora Maltańskiego w Poznaniu i mój ojciec zaskoczył wszystkich, zapraszając na przejażdżkę kolejką Maltanką. Wykupił prywatny kurs, wpakował młodą parę i gości do wagoników i jazda! Było prześmiesznie, uwierzcie mi. I z tego co wiem, wszyscy wspominają to podobnie - jako sympatyczną niespodziankę i ubaw po pachy;-)

Spodnie wtedy leżały na mnie nieco inaczej (czytaj: lepiej), bo miałam odrobinę mniej w pasie;-), poza tym były zaprasowane na kant. Od kilku lat ich nie nosiłam, teraz przypadkiem wpadły mi w ręce przy okazji ciuchowych porządków. Włożyłam je, ale chyba nie jestem do nich przekonana, pewnie już się na blogu nie pojawią.









fot. Riko


Macie jakieś szczególne plany w związku z Dniem Dziecka? Cokolwiek to będzie, bawcie się wyśmienicie, niech Was brzuchy bolą od lodów i szczęka od śmiechu!!!*

*niedobrze, ostatnio koleżanka wyczytała, że ludzie, którzy stawiają na końcu zdania trzy lub więcej wykrzykników, mają zaburzenia osobowości. Hm...




spodnie (pants) - krawcowa (sewer)
kamizelka (vest) - sh
torebka (bag) - ebay.co.uk 
sandały (sandals) - nn
okulary (sunnies) - atmosphere
bransoletka (bracelet) - nn
pierścionek kokardka (bow ring) - stradivarius
zegarek (watch) - prezent (present)
 
  
 

  

16 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla Twojej części dziecięcej. Ja cieszę się, że dziecko nadal jest we mnie... i niech tak zostanie. Zestaw B&W bardzo trafiony, no i sexy... Torebka cudna a ostatnie zdjęcie rewelacyjne. Co do tych 3 wykrzykników, to się uśmiałam. Pozdrawiam ciepło! Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkam blisko Malty jest tam naprawdę super, a zwłaszcza kolejka! Swoją drogą torebeczka jest boska! :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się bardzo takie spodnie podobają :) Chyba odkąd miałam 14 lat to takie chciałam :) Ale nie pasuje mi ten krój.
    A i podoba mi się pomysł samej kamizelki jako bluzki. Odważnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też miałam takie szerokie białe portki, ze 3 pary nawet. Ale wyrosłam(zwłaszcza w biodrach i tali) i trzeba było się pozbyć :(
    U Ciebię dziś na pierwszym planie widzę śliczny, kuszący dekolt. :):)
    Z tymi wykrzyknikami to może i faktycznie coś na rzeczy, sama walę po kilka, a normalna do końca nie jestem :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponętnie:-)a ten rarytas torebkowy idealny na urodziny Marilyn - super!!! (mam w takim razie zaburzenia;-):-*

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się spodnie podobają, aczkolwiek - przyznaję - kamizelka bardziej ;P
    we mnie jest ciągle dużo dziecka - i chciałabym jak najdłużej móc być tak beztroską, jak jestem teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie jechałam maltanką;) Wierzę że mieliście niezły ubaw. Ona tak wolniutko jedzie i jeszcze te odgłosy ciuchciowe które wydaje z siebie;)) Powiem szczerze że barrrdzo ponętnie dziś wyglądasz. Ładnie Ci w tej kamizelce:)
    PS. Sprzedawałaś wczoraj ciuchy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciuchciowe odgłosy, masz rację.
      A na Rzeźni nie byłam, niewykluczone, że będę teraz, dam Ci znać;-)

      Usuń
  8. Beztroska i smiech bez zahamowan... zdarza mi sie coraz rzadziej.. niestety:( Ale jak mowisz - chyba trzeba nabrac dystansu, a wakacje temu sprzyjaja.
    Spodnie takie szerokie lubie, zwlaszcza biale! A do tego ten kuszacy dekolt...super!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna torba i piękne wiecznie modne odcienie bieli i czerni. Uniwersalny i gustowny look, który można modyfikować na wiele sposobów po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nabil. I masz rację, b&w wiecznie żywe;-)

      Usuń
  10. Szerokie biala spodnie zawsze kojarza mi sie z latem, swietnie wygladasz

    OdpowiedzUsuń
  11. super spodnie- swietne białe szerokie proste nogawki - bomba <3

    OdpowiedzUsuń
  12. love your vest and sunnies! you look stunning <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta torebeczka idealnie pasuje do spodni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Love that vest! Great bag, too!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń