czwartek, 15 maja 2014

szara sukienka i opaska D.I.Y.

Czwartek, a ja Wam chcę opowiedzieć o weekendzie. Ubiegłym. To się nazywa spóźniony zapłon. Albo brak czasu.
Weekend to ja miałam bardzo ciekawy. W sobotę rano pojechałam (ba, poleciałam jak na skrzydłach!) na kurs krawieckiEwy.  W lutym ukończyłam już taki kurs, chwaliłam się tym Wam tutaj. Teraz chcę się nauczyć nowych rzeczy, doskonalić to, co już potrafię. Muszę powiedzieć, że ten kurs tak mnie wkręca, iż czekam na każdą sobotę jak dziecko na wycieczkę do wesołego miasteczka. To mnie pochłania, wciąż wymyślam, co bym chciała uszyć, rysuję sobie sukienki i inne części garderoby. Teraz pozostaje ciężka, żmudna praca, nauka i zmierzanie do tego, by móc przenieść projekty z głowy na tkaninę.

Wieczorem z kolei  gościłam na wyśmienitej imprezie. Dobrze, że pogoda dopisała, bo to było ognisko. Ale nie takie zwyczajne, oj nie nie! Impreza była przebierana - pod znaczącym hasłem DISCO POLO. Nawet muzykę mieliśmy stosowną, naprawdę.
Niestety, nie mogę Wam pokazać zdjęć, bo wszyscy się umówili, że ich nie upubliczniamy. Musicie mi uwierzyć na słowo, że towarzystwo wyglądało klawo. Uśmiałam się do łez. Ja wyglądałąm tak. Stylówę zdecydowanie zbudowały mi  pożyczone od koleżanki kozaczki (dzięki N.!!), reszta to już był spontan. Na    koniec rasowy make-up (nie, no muszę zwrócić Waszą uwagę na finezyjnie zrobione usta), grzywunia na loka i gotowe.
     Może właśnie przebrania sprawiły, że ekipa od razu się zgrała i świetnie bawiła, choć nie wszyscy się nawzajem znali. Każdy z nas kogoś nie znał, byli tacy, którzy nie znali nikogo. Ale muzyka w rytmie disco-polo jednak łączy ludzi;-) W końcu wszyscy Polacy to jedna rodzina, starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna;-)
  
     W niedzielę trochę dogorywaliśmy. Riko się odtruwał, ja się też dzwinie snułam. Ale na wieczór zmobilizowałam siły, bo się ukulturalniałam. Wybrałąm się z trzema babami na przedstawienie Seks dla opornych. Ale ubaw, polecam! I kilka słów należy się Marii Pakulnis. Co za laska! Marzę, by wyglądać w jej wieku tak jak ona. Ale chyba marzenie ściętej głowy, bo już wyglądam gorzej niż ona, choć mogłaby być moją matką. Paradowała na scenie półnaga, a ja z 9 rzędu widziałąm, że nogi ma jak sarna, zero celulitu i ogólnie wszystko na swoim miejscu. Rewelacyjna kobieta. Grała też przyzwoicie.

Jak się pewnie domyślacie, to właśnie tak przyodziana udałam się na przedstawienie. Prosta szara sukienka, żakiet, kopertówka i własnej roboty opaska z kwiatami.  Zdjęcia robione w klatce schodowej, bo strasznie wiało i nie zmusiłąm się do sesji na zewnątrz.





















fot. Riko



sukienka (dress) - sh
żakiet (jacket) - h&m
torebka (bag) - nn
buty (shoes) - TKmaxx
opaska (headband) -hand made


15 komentarzy:

  1. świetnie wyglądałaś! cały zestaw bym Ci ukradła, tylko buty bym na szpilki zamieniła (bo takich jak Twoje nie mam ;P skracają mnie takie modele ;P).
    Nie chwaliłaś się fejsbukiem ;P już Cię olajkowałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka moja, moja, chce tez taka!!! Buty to wiesz, wole szpilki, albo wogole jakies martensowate..;) Ale Tobie takie pasuja, swietnie uzupelniaja wyjsciowy look! Opaseczka super:)
    A na disckopolowce wygladalas bosko, ten makijaz….;);)
    Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooooo, powiem Ci że na imprezie Disco Polo, wyglądowo spisałaś się na dychę, w pięciostopniowej skali:):)
    A sukienka śliczna i Ty w niej:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za docenienie moich starań;-)

      Usuń
  4. Chic and cozy <3 Love it!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Diskopolowa laska że heeej hooo! :D
    Fane masz te buciczki! Takie dziwne, ale ja lubię dziwne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zachwycona! Prosty, stylowy zestaw w moich ulubionych kolorach. I ta ozdoba do włosów. No udało ci się to połączenie ;) Przebieranki też fajne. Trochę... przerażający ten zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te zdjęcia w białych kozaczkach widziałam już wcześniej i zadałam sobie wtedy pytanie: co jest grane?! a to grali disco polo i wszystko jasne;-D Dobrze, że się zmobilizowałaś i co najważniejsze przebrałaś się na sztukę;-)zdecydowanie na plus ta minimalistyczna wersja, a kopertówka swoją drogą mega!

    Pozdrawiam ciepło,
    Mayoume

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta sukienka, prosta, ale nie można oderwać wzroku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten zestaw na przedstawienie to bardzo mi się podoba. Najbardziej sukienka i opaska, zwłaszcza że DIY:) A co do imprezowego looku to jestem pod wrażeniem kreeatywności. Makijaż boski. Ta konturówka!!!;)

    OdpowiedzUsuń
  10. prosty, elegancki look :) opaska cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie taki krój torebki zamówiłam sobie w tamtym tygodniu na allegro, kolor Burgund !!!

    OdpowiedzUsuń