niedziela, 11 maja 2014

spodnie z dziurami i kremowy luzak

Wczoraj czekałam na tramwaj i na przystanku siedziała starsza pani. Coraz mniej jest staruszek, które tak wyglądają. Wątła, mocno zgarbiona, z laską, z drżącym, słabym głosikiem, w jakby za dużych butach i zagubiona. Dziś ludzie albo nie dożywają sędziwego wieku, albo naprawdę długo pozostają w miarę aktywni i wyglądają bardziej... europejsko. Ta pani była taką babusią z bajki. I nie macie pojęcia, jak mnie wzruszała.
Pomogłam jej wsiąść do tramwaju i zagadnęłam, kiedy już zajęła miejsce. Ciężko jej było na mnie spoglądać, bo mocno przygarbiona, nie mogła odchylić głowy w górę. Ale gawędziła z wyraźną przyjemnością. 
Spytałam, ile ma lat. Ona tak słodko pomachała rączką, po czym to ona zapytała, czy znam niemiecki. Cóż, nie bardzo, niewiele pamiętam ze szkoły.
- Dlaczego? - mówię.
- Bo po niemiecku to bym pani powiedziała, ile mam lat - ona na to.
- A to akurat powinnam zrozumieć - uśmiechnęłam się.
- Sieben und achtzig.

Wyglądała starzej. Ale chciałam powiedzieć, ile ona miała uroku! Słodka, wzruszająca,  taka kochana.

Pomyślałam sobie, że ciekawe jaką ja będę staruszką, o ile będzie mi dane dożyć takiego wieku. Pewnie będę piła ziółka i opowiadała prawnukom o tym, jak kiedyś prowadziłam bloga;-)



 Dzisiejszy look to kolejne luźne wcielenie. Późną wiosną rzadko można mnie zobaczyć w obcasach, rajstopach i wyszukanych zestawach. Kiecki noszę raczej zimą i latem. Nie lubię cienkich rajstop, a na bose nogi jeszcze nie pora. Teraz biegam zwykle w spodniach, płaskich butach i zestawach na luzie.
Tę bluzkę upolowałam w sh. Od razu zwróciła moją uwagę, bo jest dziwnie uszyta. Rękawy są bardzo długie, przez co fajnie się marszczą. Poza tym są zakończone takimi jakby rękawiczkami z otworami na kciuki. Można je też naciągnąć tradycyjnie, jak rękawy. Ten jasnoszary pas u dołu doszyłam sama. To zmieniło proporcje bluzki. Wcześniej była jakaś taka krótka i szeroka, teraz jest dłuższa i znacznie lepiej się w niej czuję.
 









































Na koniec głupawka;-) Nie mogłam się oprzeć potrzebie pokazania Wam tego zdjęcia. Też macie takie skojarzenia jak ja? Że szpital. Że kaftan. Że psychiatryk? ;-)

fot. Riko


bluzka (blouse) - sh
spodnie (jeans) - nn
top - zwykły sklep
buty (shoes) - clarks
torba (bag) - sinsay
pierścionek (ring) - dorothy perkins
okulary (sunnies) - primark
szal komin (wrapper) - diy

22 komentarze:

  1. Eeee, no coś Ty, Ty będziesz piła ziółka i prowadziła bloga:):)
    A zestaw świetny, portki i bluzka bardzo mnie urzekły. Tak, tak bluzka jak kaftan:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie sweterki! Spodnie masz cudowne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie że kaftan :D Fajnie, bardzo fajnie, i butki też. A takie staruszki widuję, mieszkam w małej miejscowości, często przemieszczam się przez wsie, tutaj są takie bardziej widoczne. Ale przypomniałam sobie strauszkę, jaką kiedyś, z 18 lat temu spotkałam w pociągu! Tak malutka, że nogami nie sięgała podłogi, majtała nimi w powietrzu, wesolutka, ubrana w porteczki. Powiedziała mi: "Fajne masz buty(miałam jakieś glaniory wtedy), jak Hitlier, hihihihi". Miała ze 100 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale fajna anegdotka, już sobie wyobraziłam tę filigranową babunię z uśmieszkiem;-)

      Usuń
  4. bardzo ładnie wyglądasz - tak jasno, tak kontrastowo (no bo włosy! bo cera!)!
    i tak radośnie ;) kaftan świetny - lubię bardzo takie kroje :)

    mnie też wzruszają starsi ludzie. o wiele bardziej, niż małe dzieci.
    wiem, wiem... zaraz pewnie się zdziwisz, że to niemożliwe, no ale tak. zawsze tak miałam. lubię im pomagać, wnosić torby, otwierać drzwi, zagadywać, uśmiechać się do nich. czuję wtedy, że nie zostają sami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też to mam! Dzieci mnie włąsciwie w ogóle nie ruszają, no poza moim własnym (czasami) ;-) natomiast staruszki i staruszkowie bardzo często. Coś w nich jest takiego słodkiego i niewinnego...

      Usuń
  5. świetnie wyglądasz! a ta bluzka - rewelacyjna1 to cisie upolowało :)))

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny luzak, a pomysł z doszyciem dołu genialny!!! i do tego te obłędne czerwone paznokcie, które wielbię ponad wszystkie;-) Co do głupawki to rozbawiłaś mnie konkretnie, bo co tu dużo mówić..też tak to widzę;-)

    Pozdrawiam ciepło,
    Mayoume

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekna historia z ta staruszka…starzy ludzie sa tacy piekni i wzruszajacy….
    Aaaaa, jaka genialna bluzka, uwielbiam takie dziwolagi ubraniowe, to przez te rekawy…jest oryginalna i pieknie Ci w niej!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym potrafić znajdować takie perełki w sh :)
    Historia bardzo urocza i piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno jestem miszczu w tej materii;-)

      Usuń
  9. Świetna stylizacja :) torba przepiękna !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny, niezobowiązujący luzak :) Te portki są czadowe!!! A te ostatnie zdjęcie rozwala system, no mega po prostu hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wglądasz a bluzka rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie wyglądasz Moja Droga w tym luźnym zestawie.
    Świetna jest ta bluzeczka ale mnie najbardziej urzekła torebka i extra spodnie.

    Miło tutaj u Ciebie, więc dodaję do obserwatorów.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Beautiful casual layering! Love your bag! <3

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez sie czasami zastanawiam jaka bede w tym wieku i co bede robic...i czy w ogole bedzie komu opowiadac o tym co robilam i co widzialam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też nie lubię rajstop. Chcialabym już złozyć odkryte buty ale za zimno...Bluza ciekawa, a portki rewelacyjne :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. O niebieski rower :D I torebka mega mi się podoba. Świetny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń