środa, 7 maja 2014

pastelowa wiosna i siwy dym

Gdybym miała 16 lat, powiedziałabym, że mam zjazd do boksu. Ale mam dwie dekady więcej, zatem wyrażę się bardziej elegancko i powiem, że nie mam ani weny, ani siły. jakiś taki denny cały ten tydzień. Pogoda beznadziejna w swej zmienności, ciągle wieje albo pada, brrrr. Fizycznie czuję się okropnie, duchowo równie emerycko.
Post będzie więc mało lotny, taki sobie o, post u fatałaszkach.

Jak wiosna, to pastele. Póki wiosna trwa, mus było popełnić pastelowy post. Spodnie mam z Primarka. Jak jeszcze mieszkałam w Anglii, lubiłam sie tam przejść, bo mieli dodatki w śmiesznych cenach i wciąż jakieś wypsz.
Kiedyś przywitały mnie tam spodnie "chino" w całej gamie kolorystycznej. Zdecydowałam się wówczas na te oto żółte oraz w kolorze kości słoniowej. Kupując coś w Primarku, musisz mieć świadomość, że wszystko tam jest szyte gorącą nitką. Bałam się, jak spodnie będą wyglądać po praniu czy po prostu w noszeniu, muszę jednak powiedzieć, że nic złego się nie dzieje. Leżą jak powinny, kolor się nie spiera i ogólnie bez zarzutu. Żałuję, że nie wzięłam wtedy jeszcze innych kolorków.

Ramoneska to też zakup z historią;-) w moim mieście od czasu do czasu odbywa się Babi Bazar, na którym można kupić/sprzedać/wymienić organizowany przez Kobiecą Grupę Działania "Fanaberia." Przed długim weekendem był taki targ. Zgłosiłam się nawet jako sprzedająca, ale młody się rozchorował i ogólnie nie wyszło. Oczywiście na mały rekonesans się udałam;-) I nabyłam od pewnej sympatycznej Eli tę oto kurteczkę za jedyne dwie dyszki. Mnie się podoba, a Wam?

Aha, wyprostowałam sobie trochę włosy. Nie na druty, ale loków nie ma. To tak, z babskiej potrzeby eksperymentowania. Włosy mam rzadkie i liche, szczególnie odkąd zostałam mamą, więc nie da się szaleć, ale wszyscy mieli prostownicę, mam i ja;-))















W każdym jest trochę dzieciaka;-)

fot. Riko


kurteczka (jacket) - reserved
spodnie (pants) - primark
bluzka (blouse) - nn
szalik (scarf) - nn
trampki (shoes) - nn
pierścionek (ring) - nn
okulary (sunnies) - primark
torba (bag) - diy

15 komentarzy:

  1. Pewnie Cię to nie pocieszy ale u mnie duchowo również dupa zbita :( Ale wyglądasz suuuper! Spodnie i trampy rządzą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. to zdjęcie z pierścionkiem jest super :D
    spodnie bardzo fajne, też kiedyś miałam portki w takim odcieniu, ale moje - niestety - nie wytrzymały próby czasu ;P ale z Primarka nie były ;P

    to po ciąży się włosy przerzedzają? chyba przyspieszę w takim razie moje plany macierzyństwa - ja chętnie oddałabym komuś połowę moich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chę, ja! Osłabienie włosów po ciąży nie jest chyba regułą. Ale mnie to spotkało - włosów jest mniej i są zdecydowanie prostsze. Kiedyś miałam burzę loków, myłam włosy i mogłam wyjść z domu - te czasy mineły;-(

      Usuń
  3. Jak fajnie kolorowo i radośnie, trampki rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całość wiosennie, na luzie, pozytywnie! Spodnie super, a filmik geniusz;-)

    Pozdrawiam ciepło,
    Mayoume

    OdpowiedzUsuń
  5. Ee, to widze, ze nie jestem odosobniona w moim stanie nijakosci, a nawet dupowatosci ogolnej..
    Ale staramy sie jakos wygladac, no nie?;) Tobie wyszlo swietnie, piekne wiosenne koloryki, a kurtalka - widzialabym ja w swojej szafie;)
    Pozdrawiam i poprawy nastroju zycze! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anka, nie żebym się cieszyła, że i Ty w kiepskiej kondycjo ogólnej, ale lżej mi, że nie tylko ja w tej d. jestem

      Usuń
  6. lubię nosić pastele wiosną, są takie delikatne,pozdrawiam

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. You look gorgeous, love your shoes :)) xx

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze to ja podziekuje za dzieci bo bede lysa... :(
    bardzo ladnie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Eeeee, z włosami to nie reguła, ja zawsze miałam bujną czuprynę a po ciążach to przerzedzać muszę u fryzjera bo inaczej stodoła na głowie:)
    A zestaw bardzo fajny, okulary, trampki i pierścionek świetne:):), wisienki na torcie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny zestaw, bardzo fajna kolorystyka:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na czuprynę kup sobie wcierkę Jantar. Działa cuda, kosztuje coś koło dychy tylko trzeba pamiętać żeby codziennie wsmarować odrobinę w skalp. W zeszłym roku włosy mi się strasznie sypały a po Jantarku bujna czupryna się pojawiła;)
    Pogoda faktycznie do de ale co tam mamy maj, zielono, wszystko kwitnie:) A Ty śliczna wiosenka, chinoski bombowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, zakupię Jantar jak nic. Ja chcę czuprynę!

      Usuń