czwartek, 1 maja 2014

biała marynarka i wizerunkowa pomyłka

Hej, witam Was weekendowo! 1 Maja - kiedyś to się z papierową chorągiewką maszerowało w pochodzie (tak, tak, ja mam swoje lata i pamiętam takie klimaty), a teraz? Grille jakieś;-)

Ja grilla nie przewiduję. W planach wsadzanie kwiatów w ogrodzie ojca oraz wycieczka rowerowa. Jak pogoda dopisze, bo póki co, jak tu sobie siedzę i piszę, to za oknem niepokojąco ciemne chmury, chłód i pustki na ulicach. Chyba odpalę mój sposób na słońce. Otóż śpiewamy z Igorem taką oto pioseneczkę. Naprawdę działa, zwłaszcza, gdy trochę rapujemy;-) Chcecie piękną pogodę? Ok, zaraz zaintonuję i załatwione;-))

Dzisiejszą stylizację zdominowała, jak sądzę, biała marynarka. Jest z Zary, ale kupiłam ją w sh za dwie dychy. Podoba mi się w niej to, że jest dłuższa, nieco męska w kroju, na jeden guzik, taka trochę luzacka. Tkanina też jest "sportowa", bardzo podobna do tego, z czego szyje się klasyczne koszulki polo. Bawełna - miękka, niezobowiązująca. Mnie się podoba.

Za to spodnie... o nich nie mogę tego powiedzieć. Dopiero na zdjęciach zobaczyłam, co tu naprawdę jest grane. Te spodnie mam od lat. Pierwotnie były bardzo szerokie, nosiłam je podwinięte do luźnych, białych koszul albo na rower, z jakimś tiszertem. I zachciało mi się D.I.Y. Wycięłam kawał nogawy i zszyłam tak, by ten szew był widoczny, taki toporny. Efekt mnie nawet zadowolił, wyszły takie boyfriendy-samoróbki. Do tego w kolorze dżinsu, który lubię wiosną i latem. Ok, ale na zdjęciach widzę, że to pomyłka i spodni się pozbędę. Ktoś chętny?? Oddam z przyjemnością;-)










I co sądzicie? Mam grube nogi i w ogóle coś mi się tu niedobrego zadziało z sylwetką. Portaski same w sobie może ok, natomiast ja już ich nie włożę. 
 








Słówko o butach. Są niesamowicie solidne, z dość grubej, choć miękkiej skóry. Bardzo wygodne. Nie powiem Wam, skąd pochodzą, bo kilka lat temu podkradłam je Mamie, a już u Niej były od łohoho.






fot. Riko


Życzę Wam miłego długiego weekendu. Wypoczywajcie, cieszcie się naturą, majem i jakimś sympatycznym towarzystwem. Bawcie się dobrze!!



marynarka (jacket) - zara (sh)
spodnie (jeans) - nn + DIY
bluzka (top) - sh
torebka (bag) - nn
buty (shoes) - vintage
bransoletki (brancelets) - nie pamiętam
okulary (sunglasses) - cambell

16 komentarzy:

  1. gdybyś nie wspomniała o tym, że coś w nich jest Twoim zdaniem nie tak, to bym była gotowa napisać Ci, że fajnie wyglądają, bo dla obserwującego wszystko z nimi OK :P nie pozbywaj się ich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Love the white blazer with the jeans <3 Great bag!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Marynarka świetna ale spodnie wcale źle nie wyglądają, żebyś nie wspomniała pomyślałabym, że takie są :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maszerowałam i ja:)
    Nie wiem co Ty chcesz od tych portek, dla mnie całkiem fajne, i ogólnie zestaw ma same plusy, bo jak wspomniałam portki fajowe, marynarka bardzo, bardzo, i cała reszta świetna, ja zabieram Cię w całości:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byle daleko, byle było ciepło, i byle nie było trzeba sprzątać i gotować;-)

      Usuń
    2. Przecież to oczywiste oczywistości:):)

      Usuń
  5. No może faktycznie z węższymi spodniami byłoby lepiej. Ale ogólnie podoba mi się luźny look połączony z elegancją w postaci marynarki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna bluzka, fajnie wszystko grai i trąbi, a o spodniach powiem tyle, że własnie takie, pogrubiające, męskie, ale tak zestawione są super! To co, że pogrubiają niby, czy coś... Zawsze musimy być takie fit? Nie!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubie boyfriendy, bo one maja to do siebie ze taki maja kroj co skraca, pogrubia i poszerza;);) I za to je lubie… Twoje sa super, niech se tam robia z sylwetka co chca! Z biala marynarka - mega zestaw!!! Nosilabym…
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię boyfriendy, choć sama nie mam jeszcze żadnych takich rasowych, natomiast na innych kobietach bardzo mi się podobają. Ale ja nie ustaję w przekonaniu, że te moje skopane jakieś. Powaga, nie włożę ich już!

      Usuń
  8. Marynarka cudo, jest świetnym dopełnieniem całości:-)

    Pozdrawiam ciepło,
    Mayoume

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam żadnych minusów nie widzę... a buciki - cudne i na pewno wygodne. Szukam podobnych. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie,nie,nie,nie wyrzucaj ich,bo swietnie,szczuplo i super w nich wygladasz.Nie pisze tego,by zrobic Ci przyjemnosc,to szczera prawda,wygladasz odlotowo.Pozdrawiam bardzo cieplutko i czekam na nastepne stylizacje w roli glownej ,oczywiscie w tych jeansach.
    Majka

    OdpowiedzUsuń