niedziela, 27 kwietnia 2014

kto pyta, ten wie;-)



Pomyślałam, że chciałabym lepiej poznać blogerów, których blogi często odwiedzam, którzy interesują mnie jako ludzie. Utworzyłam listę pytań, na które może mi odpowiedzą, jeśli znajdą na to czas i chęci.
Ale nie wypada wypytywać ludzi, jeśli sama uprzednio nie odpowiem na te pytania.

Do dzieła więc:


      1. Jak myślisz, skąd w Tobie potrzeba prowadzenia bloga?

O blogu myślałam od dawna. Jakimś. Chyba od zawsze lubię pisać, wywnętrzać się, a blog jest świetną platformą do takiego wyrażania siebie. Natomiast pomysł, by był to blog modowy pojawił się w mojej głowie mniej więcej rok temu. Wtedy to grzebałam w folderze na moim komputerze o wymownej nazwie "Ustawki". Ten folder miał już wtedy kilkuletnią historię, która zaczęła się od prośby mojej przyjaciółki. Wyprowadziła się na drugi koniec Polski i stwierdziła, że byłoby fajnie, gdybym wysyłała jej zdjęcia z tym, jak danego dnia wyglądam. Więc pstrykałam fotki przed wyjściem do pracy czy na spacer. Wiecie, w tle deska do prasowania, te sprawy, a ja się wdzięczę.
W każdym razie teraz robię to samo, tylko widzi to więcej osób i ma to wyższy poziom estetyczny;-)


                 2. Czego najbardziej by Ci brakowało, gdyby odebrano Ci Twojego bloga?

      Brakowałoby mi ludzi, którzy mnie odwiedzają, komentują, wspierają. I tej odrobiny adrenaliny;-) Powiem szczerze, że to pasja, coś, co mnie pochłonęło, więc bez bloga powstałaby pewnie jakaś dziwna, pusta przestrzeń.


                  3. Czy blog zmienił w jakiś sposób Twoje życie?  Jak?

      Jestem początkującą blogerką, za krótka to jeszcze droga, bym mogła powiedzieć, że wpłynęło to znacząco na moje życie.  Ale wpłynęło tak, że jeszcze bardziej się bawię wyglądem. I dłużej stoję przed szafą;-) A inne zmiany może nadejdą, kto wie!

               4. Napisz pięć pierwszych, naprawdę pierwszych i spontanicznych, skojarzeń ze słowem „moda.”

      ciuchy, czasopismo, wybieg, blogi, szycie  


              5. Co myślisz, kiedy patrzysz na polskie ulice (w sensie modowym)?

        Na pewno się zmieniają. Na lepsze. Nie wszystkie kobiety po 50-tce mają kasztanowe fryzury bez fasonu, nie wszystkie nastolatki wyglądają jak klony. Cieszy mnie przede wszystkim to, że coraz częściej spotykam ludzi, którzy są sobą, nie boją się indywidualizmu, mają modowe jaja.
      Ale wciąż jest olbrzymia przepaść między dużymi miastami  i całą resztą. W dużych jest naprawdę europejsko, jest na co popatrzeć. W tych małych nadal pokutuje dość dziwne pojęcie elegancji, a przede wszystkim brakuje ludziom luzu, fantazji i polotu.
      I jeszcze jedno, mężczyźni. Tu zmiany zachodzą znacznie wolniej, ale grunt, że zachodzą. Widzę coraz więcej facetów, którzy nie boją się dodatków takich jak szalik czy męska biżuteria. Miłe, że faceci zaczynają dbać o swój look bardziej świadomie, wiedzą, czego chcą  i starają się jakoś definiować swój styl.

     
        6. Czego nie może zabraknąć w Twojej szafie?
     
       Wielu rzeczy, ale ja po prostu MUSZĘ mieć szale i szaliki, to często kropka nad i.
     

       7. Gdybyś musiał(a) podczas pożaru ratować jedną rzecz z Twojej garderoby, co by to było?
     
      Wzięłabym całą szafę na plecy;-)  A serio, są rzeczy niezastąpione, takie, których już nie kupisz, unikatowe. Szybko wybrałabym kilka takich ubrań i uciekała.
     

            8.Czego nigdy, przenigdy nie włożysz?
     
     Czarnych butów do cienkich, cielistych rajstop. Garsonki. Dżinsowej kurtki i spodni razem.
     
      9.Na co najczęściej narzekasz? (w sensie modowym)

     Że nie mam talii osy. Że  nie mam do czegoś odpowiednich butów. Że w sklepach drożyzna.  
   

     10.Czy jest coś, co drażni Cię w innych blogach? Co to?

     Dwie rzeczy. Po pierwsze sztuczność. Po drugie maniera polegająca na tym, że kobieta stawia nogi/stopy do środka, choć nie jest niepełnosprawna. Nie rozumiem tego.

 
        11.Gdyby ktos podarował Ci 20.000zł na rozwój Twojego bloga, w co byś zainwestował(a)?

    W podrasowanie wyglądu strony, a resztę w szycie, by potem zaprezentować portfolio.

      

Dziękuję za uwagę;-))))

 




12 komentarzy:

  1. Hahaha, stopy do środka to ogólnoświatowy szafiarski znak rozpoznawczy i jak która ma krzywe nogi, to "cudnie" to wygląda. Ale to urocze jest i każda prawie się na to nabiera:D
    Swoje odpowiedzi właśnie szlifuję i niedługo będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie siej mi tu propagandy, że to urocze. Bo, kurka, nie jest!
      No!

      Usuń
  2. ja też muszę mieć szale i szaliki, moje uzależnienie ;d zawsze latem czekam do jesieni bo owinąć szyję ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latem też można nosić! Ja mam i zimowe, i letnie szale;-)

      Usuń
  3. ja też lubi szale :D jak jest sezon jesienny i zimowy, to bez szalika albo komina z domu nie wyjdę :D raz, że marznę, dwa, że jakoś tak "łyso" mi całość wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzisz zapomniałam napisać o męskiej części ludności i skupiłam się jak większość na kobietkach. A z facetami to naprawdę opornie "idzie". Naszczęście od czasu do czasu widuję fajnie ubranego mężczyznę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej.. Masz absolutną rację z tym czego byś nie ubrała, nieraz mam na sobie różne dziwactwa ale jeansowa kurtka i spodnie zarazem-NIGDY W ZYCIU! a co do tych stop- kurczę, chyba musze przejrzeć moje zdjęcia i skontrolować czy nie mam takiego haha ;) bo to cholerstwo zaraźliwe jest i nie wiem, czy może już się czasem nieświadomie nie zaraziłam ;> fajny post! Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Punkt 10 o stopach do środka rządzi :D

    Bardzo miło jest poznać inne osoby poprzez takie pytania. Posty, postami, ale tutaj dostajemy więcej osobistych treści.
    Ja na swoje pytania odpowiem w kolejnym poście, muszę mieć chwilkę na napisanie odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff, z tymi stopami. Serio, ulga, że nie tylko mnie to irytuje.

      Usuń
  7. W modzie i w życiu - nigdy nie mówię nigdy :)
    Może już mam za długie doświadczenie ... żeby nie powiedzieć, że jestem za stara :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mądrze powiedziane. Ok, cieliste rajty i czarne buty mogą przejść;-)

      Usuń
  8. Miło dowiedzieć się czegoś więcej na Twój temat. Kurcze, nie wiem, jak to jest z tymi cielistymi rajtkami i czarnymi butami do końca. To jak, lepiej bez? A ja tam zmarzluch jestem... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń