piątek, 21 marca 2014

lekka peleryna i spodnie w kratkę

Będę powtarzać do znudzenia: uwielbiam peleryny, poncza, oversize'owe narzuty i blezery. Wiosna i jesień to pory roku, w których szaleję w tym temacie. I dziś jedna z moich, nazwijmy to, pelerynek. Kiedy ją kupiłam, miała złote guziki w stylu  militarnym. Zrezygnowałam z nich na rzecz tych oto zwyczajnych guzików. Zawsze mogę tamte przyszyć z powrotem. Co myślicie?




Peleryna jest cieplutka, więc nawet w chłodny ranek nie czuję zimna. Myślę, że to idealne okrycie na tę porę roku, bo jest akurat na zewnątrz, a także w murach, gdzie ogrzewanie już nie działa, ale i słońce nie zdążyło jeszcze wystarczająco nagrzać powietrza.





Spodnie to spadek po mojej Mamie. Wszyłam je trochę w tyłku, a nogawki wydłużyłam, odpruwając mankiety. Są o tyle praktyczne, że zupełnie się nie gniotą. Można je zwinąć w kłębek, a i tak wyglądają jak z wieszaka zdjęte. Poza tym są mięciutkie i bardzo wygodne. Rzadko je noszę, bo ogólnie nie przepadam za "materiałowymi" spodniami. Wprawdzie mam kilka par, ale zwykle wybieram jednak dżinsy czy bardziej sportowe rurki.




O niezastąpionej roli białej bluzki/koszuli pisałam już tutaj. Mam kilka białych koszul, w różnym stylu, zarówno takich pod krawat, jak i letnich, luźnych gnieciuchów.







I zwróćcie, proszę, uwagę, że na powyższych zdjęciach spod nogawek wystają mi paskudne "antygwałty." Ubrałam się rano i zorientowałam, że to jedyne, co mogę włożyć do tych spodni i butów. Zasadniczo nie znoszę pończoszniczych kolanówek, dostaję szału, gdy mam je na sobie, ale czasami trzeba po prostu ich użyć. Moje jedyne, znalezione gdzieś na tyłach szuflady, były wyjątkowo nieudane. Wytrzymałam w nich do godziny 10.00, kiedy to otwierał się sklepik z rajstopami obok mojej pracy. Emergency! Szybko wymieniłam te podłe, cieliste kolanówy na milsze oku i ciału pomarańczowe skarpetunie;-)




fot. Roma


peleryna (cape) - atmosphere
spodnie (trousers) - clockhouse
koszula (shirt) - nn
chusta (wraper) - sh
buty (shoes) - anabelle
torebka (bag) - select
pomarańczowe skarpetki (orange socks) - zwykły sklep (nn store)
pierścionek 9ring) - nn

Cudownego pierwszego dnia wiosny Wam życzę. I całej wiosny pełnej nadziei, dobrego nastroju, pięknych wrażeń zmysłowych i wymarzonej pogody!


9 komentarzy:

  1. Peleryna fantastyczna, a popielata tym bardziej, spodnie o mamy obłędne, bardzo lubię taką kratkę:):)
    Wyglądasz naprawdę świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. peleryna jest fantastyczna! jak już dobrze wiesz - uwielbiam takie rzeczy :) cudownie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna pelerynka:) bardzo ładny zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne zdjęcia, a pelerynka i pierścionek na duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja tez lubie pelerynki i poncza, i takie tam inne. Twoja jest piekna!!! Kolor moj… A skarpetusie z bucikami i spodniami w kratke - wygladaja cudnie, tak troche w stylu dandy, ktory uwielbiam!!
    Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
  6. no i fajnie zrobiłaś, te pomarańczowe są super!


    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Peleryna przepiękna ...Ile kobieta może mieć poncz ??peleryn ???Odpowiedz : DUŻO!!

    OdpowiedzUsuń