piątek, 7 marca 2014

frak i spodnie z dziurami

Rzadka sytuacja, nawet bardzo. Nie mam weny. Post zatem będzie taki, jakie lubi społeczeństwo obrazkowe: mało tekstu, dużo obrazków. Wybaczacie?

Fraczek zakupiłam kiedyś na ebayu. Natknęłam się na niego przypadkiem i od razu mi się spodobał. Właścicielka pisała, że zakupiła go przed piętnastu laty we Włoszech. To mnie dodatkowo przekonało, bo nikt nie szyje piękniejszych i zgrabniejszych rzeczy niż Włosi i Francuzi.   






Dżinsy pochodzą z sh, ale dorobiłam im dziury. Obniżyłam też nieco stan, bo sięgały pasa, czego nie znoszę. Napracowałam się, ale teraz nie mam guzika na pępku;-)

















fot. Roma


frak (tail jacket) - vintage (e-bay)
top - stradivarius
spodnie (jeans) - sh+DIY
kurtka (jacket) - atmosphere
szal (scarf) - nn
torba (bag) - nn

5 komentarzy:

  1. Świetne spodnie i szalik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fraczek bardzo ciekawy i całkowicie inny od tego co widzimy w sklepach i na blogach - ja ostatnio kupiłam sukienkę która też ma dobre 15 lat i jestem zachwycona. To takie perełki, które naprawdę cieszą.
    Spodnie po dużych przeróbkach - jestem pod wrażeniem, mnie takie DIY nie wychodzi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, w sklepach masówka, prędzej znajdzie się coś wyjątkowego w necie czy lumpeksach. I zauważyłam, że w sieciówkach wszystko jest "gorącą nitką szyte". Wykonanie w stosunku do ceny bywa fatalne.

      Usuń
  3. Czasem bywa i tak, że się nie ma weny. Pewnie wróci ze zdwojoną siłą! :)
    Z zestawu najbardziej podobają mi się spodnie. W życiu bym nie powiedziała, że to sh, a diy wyszło świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń