wtorek, 14 stycznia 2014

szaro mi

    Niedawno Wisienka wypowiedziała wojnę zimowej szarudze i rozbłysła kolorami, a ja chyba żyję bardziej w zgodzie z naturą i zrobiłam się na szaro-buro.
    W moich upodobaniach jest sporo skrajności. Uwielbiam kolory, nawet intensywne, właściwie nie ma już barw, których unikam czy uważam za zbyt ekstrawaganckie. Mogę nosić szalone desenie, neonowe zielenie, a nawet róż;-) Z drugiej zaś strony świetnie się czuję w szarościach, kolorach ziemistych czy nieokreślonych jak paleta z gołębich piór. W mojej szafie dużo jest szarych ubrań i dodatków, jak szale czy rajstopy.
    Dziś szybki, wygodny zestaw ze spodniami, które mam od lat i bardzo lubię.




    Co do zimy i tego, co mamy aktualnie za oknem, macie jakieś żale? Bóle głowy, senność, chroniczny dół? A może przeciwnie, same plusy - herbatka pod kocingiem, miła ciału i duszy melancholia i długie wieczory bogate w nowe pomysły?
    Ja jestem gdzieś pomiędzy. W tym roku zima z jej krótkim dniem, pachnącym dymem powietrzem i szarą aurą mi nie przeszkadza, ale za to mój organizm chyba tęskni za słońcem, bo jestem nieprawdopodobnie senna. Każdego dnia, bez wyjątku.
   




   Nie chciałabym, żeby post brzmiał po polsku, czyli narzekająco i dołująco. Moje Panie więc, co tam zima, cieszmy się! I czekajmy na słoneczne dni!


fot. Natalia



płaszcz:  cameieu
szalik sh
torebka - select
spodnie - miss selfridge
kozaki - caprice
bluzka - denim co
korale - nn


4 komentarze: