piątek, 10 stycznia 2014

oversize

Najpierw historia mojego dzisiejszego płaszcza/kurtki.  Natknęłam się na niego w sh (a jakże!). Spomiędzy innych okryć wierzchnich upchniętych gęsto na wieszakach wychynęła piękna krata i gruby, efektowny materiał. Zapaliła mi się lampka (ding ding!), a płąszczyk zawołał: "Przymierz mnie, choć dziwnie wyglądam, nie chcę już tu wisieć."
Istotnie, płaszcz był megadziwny (kurczę, obiecałam sobie nie używać przedrostka mega). Kolory i przepastność płaszcza urzekły mnie od razu, ale krój był jak z kabaretu. Otóż najpewniej ciuch ten pochodzi jeszcze z lat 80-tych i miał monstrualne ramiona z wszytymi wewnątrz gigantycznymi poduszkami. Wszystko to odstawało od mojego ramienia na jakieś 20 cm, szok. Nawet przymierzyć się tego nie dało, bo nie starczało mi wyobraźni, by zobaczyć siebie już po przeróbce bez tych poduch a'la robokop tudzież zawodnik rugby. Poprosiłam więc panią właścicielkę, by rozpruła podszewkę na ramionach i wycięła poduszki.
- Pewnie, i tak z tym nikt mi tego nie kupi - usłyszałam. - Wie pani, ile osób już to przymierzało?
       W efekcie zakupiłąm płaszcz i wzięłam się do roboty. Nadal jest duży, obszerny, ale rękawy już nie są takie nienormalne.




Lubię takie luźne ubrania, szczególnie zimowe. Można pod nimi nosić grube swetry, różne wdzianka z paskami i inne ciuchy, które są kłopotliwe pod wąskimi płaszczami.
    


    Jak widać, cały mój strój jest raczej luźny. Autorka zdjęć stwierdziła, że jakby ciążowy. Nie, nie, nic z tych rzeczy. Po prostu tak lubię.


Czapka. Nie wiem jak Wam, ale mnie się ona szalenie wprost podoba. Jest oryginalna, zaskakująca, a przy tym cieplutka i milutka (oooohooo, wywołuję zimę).


Auto stało sobie i uznałyśmy, że to dobry rekwizyt do zdjęć. Cóż, epoką pasuje chyba do mojej kurtki;-)



                                                                     fot. Roma

płaszcz - vintage sh
szal - nn
czapka - sh
spodnie - nn
kozaki - caprice
torba - diverse
bluzka - carry
sweterek - sh
wisiorek - diy
bransoletka - nie pamiętam;-)


2 komentarze:

  1. płaszcz jest świetny, zazdroszczę takiego znaleziska w sh!

    OdpowiedzUsuń
  2. też się ucieszyłam. Cacko, które na mnie czekało;-)

    OdpowiedzUsuń