środa, 1 stycznia 2014

noworoczne postanowienie

Okej, stało się! Założyłam bloga. Nosiłam się z tym od dłuższego czasu, wreszcie się zebrałam. Śledzę wiele blogów szafiarskich, ale to Ryfka natchnęła mnie pierwsza, abym sama zaczęła się wywnętrzać;-) Ostatnio zaś wpadłam na Honoratę i to okazało się już takim ostatecznym kopniakiem w tyłek i bodźcem.
Blog było to moje noworoczne postanowienie (oczywiście jedno z wielu), zatem ruszamy;-)

Nowy Rok przywitał nas cudowną pogodą, iście spacerową. Od rana planowałam rodzinny spacer z aparatem,  ale Młody fatalnie się czuł i został z tatą w domu. Poszłam sama, więc z finezyjnych zdjęć nici. Mam kilka pstrykniętych na szybko.

Lubię nakrycia głowy, mam ich sporo. Ten kapelusz jednak lubię szczególnie. Dobrze się w nim czuję, wyglądam chyba też nie najgorzej, twarzowy jest po prostu. Poza tym ma wdzięczny kolor. Niby granatowy, a szary, niby szary, a melanż;-) Do wszystkiego.
Pelerynka zastępuje mi szal. Jest ciepła, miła i miękka, z golfem przyjemnie oplatającym szyję. I choć niewiele mam niebieskości szafie, jakoś to nie mój kolor, akurat ta narzutka w swejmodrakowej barwie mnie przekonuje.









kapelusz - sh
narzutka - sh
kurtka - atmosphere
spodnie - nn sklep
buty - jennifer CCC
torba - allegro


4 komentarze:

  1. Pierwsza komentuję - wreszcie jestem gdzieś pierwsza ;)

    Kapelusz świetny - sama mam ochotę na taki, ale w sklepach są drogie dość, a w sh nie miałam szczęścia znaleźć - i bardzo twarzowy.

    Powodzenia i wytrwałości w blogowaniu (początki są trudne).

    OdpowiedzUsuń
  2. narzutka - bolerko taka, jakie lubię :)
    bardzo ładnie Ci w niebieskim :)

    dziękuję za odwiedziny u mnie i kilka słów odnośnie mojego blogowania - cieszę się, że moje miejsce w sieci przypadło Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i ja. Mam nadzieję, że się rozkręcę i jeszcze kiedyś wrócisz;-)

      Usuń